Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Arrogant Worms "Idiot Road"

Utwory : 1. Idiot Road 2. Boy Band 3. We Are the Beaver 4. Baby Poo 5. Fuzzy Dice 6. I Ran Away 7. Trichinosis 8. Billy the Theme Park Shark 9. Stalker Girl 10. Worst Seat on the Plane 11. Really Scary 12. Drink With Me 13. Mrs. Catto Loves Her Budgie

Wyd. The Arrogant Worms/SOCAN 2001

Arrogant Worms "Idiot Road"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Kanadyjczycy z Arrogant Worms to grupa wesołków poruszająca się na obrzeżach folku, country, rocka i kabaretu. Ważną sprawą są tu żartobliwe teksty, które dyskwalifikują zaspół w jakichkolwiek próbach poważnego ich zaszufladkowania.
Pastisz nie przeszkadza im jednak bardzo fajnie grać. Tytułowa piosenka "Idiot Road", to fajny country-rock, choć oczywiście dość szyderczy. Później wyśmiewana jest stylistyka pop-rockowa. Wokale rodem z boys bandu, może dlatego piosenka nazywa się "Boy Band". Zastanawiam się tylko czy taka piosenka nie byłaby za trudna dla boys bandu.
Folkowy "We Are the Beaver" to jedna z wielu satyr na "doskonałą kanadyjską nację". Arroganci najwyraźniej kochają swój kraj, ale mają też duże poczucie humoru. Bo jak inaczej mogliby stwierdzić, że Stany symbolizuje orzeł, Rosję niedźwiedź, Australię kangur, Indie tygrys, zaś najlepszą ze wszystkich - Kanadę ... bóbr.
Szybka country-folkowa piosenka "Baby Poo", to utwór w któwym w nieco infantylny sposób potraktowani są politcy.
Latynoska ballada folk-rockowa "Fuzzy Dice" to też pastisz, wymierzony w kierunku piosenek takich zespołów jak Los Lobos, których teksty też nie zawsze należą to zbyt inteligentnych.
Country powraca w "I Ran Away", to piosenka anty-bohaterska. Utwór nie jest o twardzielu, a właśnie o gościu który ucieka w różnych życiowych sytuacjach. Jest w tym tak dobry, że w ostatniej zwrotce ucieka nawet diabłu.
W podobnym klimacie muzycznym jesteśmy w "Trichinosis". To medyczne country o włośnicy.
"Billy the Theme Park Shark" to już typowy kabaret. Pieśń o rekinie z ogrodu zoologicznego, który wygląda jak morderca, ale jest miłym kompanem, który lubi się pobawić piłeczką. Piosenka odradza próby "ratowania" go z ogrodu, bo sam zainteresowany stwierdza w niej, że w dzikim świecie pewnie by zginął.
Kolejna folkowa ballada "Stalker Girl" przechodzi w rockowy kawałek. Tym razem to piosenka o tematyce damsko-męskiej, oczywiście potraktowana z przymróżeniem oka.
Piosenka "Worst Seat on the Plane" to z kolei reportażyk z upiornej podróży samolotem do australii w towarzystwie wypachnionych biznesmenów, rozwydrzonych dzieciaków, staruszki umierającej na atak serca i kilku innych rewelacji.
"Really Scary" to utwór w rytmach ska opowiadający o grubaskach. W "Drink With Me" mamy do czynienia z pastiszem pubowych piosenek. Nie zdziwiłbym się, gdyby utwór ten został opacznie zrozumiany i stał się jeszcze jednym pubowym hitem.
Nasze obcowanie z Arrogant Worms kończy się tym razem na piosence "Mrs. Catto Loves Her Budgie". Właściwie to bonus track, piosenka brzmiąca jak z płyty z lat 50-tych, łącznie z trzaskami płyty. Folk jak cholera. Oczywiście też nie na poważnie.
Płyta dla ludzi z poczuciem humoru. Inni mogą czuć się zniesmaczeni. Chyba że są Kanadyjczykami.

Rafał Chojnacki