Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Balbarda "La ruta de los foramontanos"

Utwory : 1. Charracoleando 2. Al Histe 3. Piedrahita 4. Jota de Balbarda 5. Arroyo Culebro 6. Vettonia 7. Amalpicada 8. A poza da Ferida 9. Pasacalles de la Frontera 10. Malacoria


Wyd. Balbarda 2002

Balbarda "La ruta de los foramontanos"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Płyta jest pieknie wydana. Ma rewelacyjną okładkę, fajną wkładkę, a sam krążek też jest bardzo ładny. To już zapowiada przynajmniej ciekawa produkcję.
Balbarda proponuje nam swoisty miks muzyki tradycyjnej Półwyspu Iberyjskiego i współczesnego grania. Podstawowe instrumentarium, to gitara, skrzypce, flety, dudy gaita, lira korbowa i bębny.
Zaczyna się od tematów z okolic Salamanki. Najpierw fandango, a potem przejście do picao. Przy okazji warto zaznaczyć, że choć melodie pochodzą z nieco innej kultury muzycznej, to sposób ich wykonania przywodzi na myśl najlepsze kapele celtyckie z tamtych rejonów. Melodie pozostają bardzo różne, ale takich opracowań nie powstydziłyby się zespoły takie jak Llan de Cubel, Luar Na Lubre, czy nawet Milladoiro. Do tego dochodza wspomniane już współczesne elementy, sporo tu ciekawych wstawek, bardzo rozimprowizowanych.
Z kolei "Al Histe" to wiązanka melodii gdzieś z okolic Aliste. Elementy te są bardzo transowe, nie trudno więc wpaść w pułapkę tego ponad pięciominutowego utworu.
Gitarowe zagrywki otwierające utwór "Piedrahita" zdradzają ciekawe tempo. I rzeczywiscie melodia, która towarzyszyła na południu Półwyspu tańcom religijnym ma dość niespotykane metrum.
"Jota de Balbarda" to melodia napisana przez członków zespołu. Bardzo ciekawie rozwija się tu aranżacja, całość opleciono na rytmie tradycyjnego tańca.
Współczesne brzmienia giatry basowej i odrobina bliżej nieokreślonych dźwięków (czyżby komputer ?), to wstęp do "Arroyo Culebro". Zespół przyznaje sięw tym utworze do inspiracji grupą Fuenlabrada de Leganes z Madrytu. Później jest nieco bardziej tradycyjnie, wkradają się też lekko jazzujące elementy.
Po raz kolejny z rzadko spotykanym metrum (5/8) mamy do czynienia w melodii z okolic Bercimuelle zatytułowanej "Vettonia".
"Amalpicada" kojarzyć możę się nieco z niektórymi dokonaniami naszej rodzimej grupy Open Folk, co oznacza, że sięgając po tamtejsze kompozycje nasi rodacy dobrze wykonali swoje zadanie. W dalszej części Balbarda rozwija tematy na swój sposób, dając między innymi popis ciekawego grania zespołu z solistą grającym na gaita.
Inspirowana tradycyjną muzyką z północnej części Lugo instrumentalna ballada "A poza da Ferida", to jedna z najpiękniejszych i najbardziej nastrojowych kompozycji na płycie. Co prawda w ostatniej części rozwija się w żywiołowy taniec, ale nie traci swojego uroku.
Podobnie spokojnie zaczyna się "Pasacalles de la Frontera", szybko jednak przechodzi w część nieco żywszą, aż dochodzi do partii pieśni. Po ośmiu długich instrumentalnych kompozycjach to spore zaskoczenie.
Zakończenie, a więc swoista okrasa płyty, to "Malacoria". Melodie takie jak ta były szczególnie popularne wśród hiszpańskich osadników w Nowym Świecie.
Cechą charakterystyczną muzyki zespołu są długie i rozbudowane kompozycje. Jednak nawet nie pomyślcie otym, że muzyka ta może być nużąca. Całość może się wydawać nieco mroczna, ale ma sporo magnetyzmu.

Rafał Chojnacki