Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Bilge Pumps "Greatest Hits Vol. VIII"

Utwory : 1. Haul Away Joe 2. Here`s to the Morning Glory 3. Black & Tans 4. Drunken Sailor 5. Wop Jamboree 6. Leave Her Johnny 7. The Black Ball Line 8. Roll the Woodpile Down 9. Haul, Boys, Haul 10. Cape Cod Girls 11. Beer 12. Spanish Ladies (A Pirate`s Tale) 13. Ten Thousand Miles Away 14. The Flying Cloud 15. The Derelict 16. Son of a Gambolier 17. All for Me Grog 18. Itches in Me Britches 19. Beggarman 20. Eliza Lee 21. Grey Funnel Line BONUS TRACKS : 1. Buccaneer City 2. Ar Fa La La Yee-Ha! 3. Itches In Me Britches


Wyd. Ibidis Mortem Prod. & The Bilge Pumps 2001

Bilge Pumps "Greatest Hits Vol. VIII"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Nie dajmy się nabrać, nie jest to ósma składanka z przebojami grupy The Bilge Pumps. Po prostu grupę tą tworzy banda zgrywusów. Niniejsza płyta to ich drugie wydawnictwo.
Ta amerykańska grupa najwyraźniej upodobała sobie pirackie klimaty i w tych właśnie poruszają się najpewniej. Śpiewają o morzu, odwadze, bitwach i kobietach. Płytę wypełniają piosenki tradycyjne, szanty, pieśni morza, irlandzkie piosenki folkowe. Niekiedy grupa dorzuca coś od siebie w postaci np. dodatkowych słów. Przykładem może być "Drunken Sailor" (czyżby słyszeli sto polskich zwrotek "Morskich opowieści" ?), czy też "Haula Away Joe".
Wiekszość utworów wykonana jest a capella, co w niektórych przypadkach (np. "Black & Tans") dało ciekawy efekt. Pojawiają się też gitary, instrumenty perkusyjne, harmonijka, a nawet didjeridoo. Instrumentalnie jednak nie jest na tej płycie zbyt bogato. Wiele piosenek (a być może wszystkie) z tej płyty polscy słuchacze kapel z kręgów szantowo-folkowych znają z rodzimych wykonań.
Ciekawostką na płycie są aranżacje. Niekiedy twarde i surowe, jak przystało na pieśni morza, ale The Bilge Pumps nie pozwalają zapomnieć że zabawa jest w tym wszystkim najwożniejsza. Może dlatego "The Black Ball Line" zaaranżowano w klimatach zbliżonych bardziej do Jamajki niż angielskich czy irlandzkich wybrzeży.
Jeśli już jesteśmy przy irlandzkich klimatach, to zespół ciekawie interpretuje pubowe standardy, takie jak "Beer" czy "Beggerman". Ciekaw też jestem jak spodoba Wam się ich wersja "Hiszpańskich Dziewczyn" ("Spanish Ladies").
Z rzadziej wykonywanych piosenek (aczkolwiek dość znanych) mamy tu "The Direlict" - oparte na słynnym motywie z "Wyspy Skarbów" - "Yo Ho Ho and the bottle of rhum".
Najlepszy na płycie utwór, to niewątpliwie "Grey Funnel Line" autorstwa Cyryla Tawneya.
Jako swoisty bonus dostajemy od zespołu trzy piosenki w sumie całkiem odmienne od reszty płyty. "Bucaneer City", to rockowy kawałek. "Ar Fa La La Yee-Ha!" brzmi już bardziej folkowy, a właściwie country-folkowy kawałek. Ale jest w nim też perkusja. "Itches In Me Britches" było już na tej płycie w normalnej wersji, bonusowa zaś, to ... blues. I to że tak powiem rasowy.
Płyta do polecenia przede wszystkim wielbicielom piosenek morskich.

Rafał Chojnacki