Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Blackriders "Pubsongs"

Utwory : 1. Repeal of the Licensing Laws 2. House of the Rising Sun 3. Beggermann Song 4. Ring of Fire 5. Whiskey in the Jar 6. City of New Orleans 7. Dirty Old Town 8. Willow Garden 9. Step it Out Mary 10. On the Road Again 11. Dublin Jack 12. Rocky Top 13. Madam I`m a Darling 14. Louisiana Saturday Night 15. Spanish Lady 14. Honky Tonk Woman

Wyd. Old Man`s Records

Blackriders "Pubsongs"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Gustowna czarna okladeczka i srebrne literki. Bardzo schludnie to wygląda. Obok mamy napisik "Irish & American Live Music". Czyli niby wszystko jasne.

Tymczasem tak nie jest. Po pierwsze Blackriders to kapela z Budapesztu. Niezorientowanym w geografii Europy podpowiem, że to na Węgrzech. Po drugie zestaw `pubsongów" też nie do końca typowy, zwłaszcza jeśli idzie o tą część amerykańską. Ale po kolei.

Zaczynają od The Pogues i "Repeal of the Licensing Laws" instrumentalnego utworu napisanego przez Spidera Stacy. Zaraz po nim mamy "House of the Rising Sun" z elementami bluegrass. Troszkę dziwnie brzmi angielski wokalisty (jest nim Kovács József László). Piosenkę tą wzbogaca rasowa rockowa solówka na elektrycznej gitarze. Teraz już rozumiem dlaczego muzycy wyglądają na fotografiach jak Motorhead.

"Beggermann Song" to jeden z pubowych standardów z Zielonej Wyspy, jednak nieco rzadziej wykonywany niż choćby "Whiskey in the Jar", który też się na tej płycie pojawia. Pomiędzy nimi mamy wypromowany przez Johnny`ego Casha utwór "Ring of Fire". Ostatni ze wspomnianych brzmi bardzo ciekawie dzieki folkowemu akordeonikowi.

Kolejna wycieczka do stanów to "City of New Orleans". Blackriders zachowali tu miejsko-folkowe brzmienie, tym razem z bardzo fajną mandolinką. Po chwili wracamy do irlandzkiego pubu na "Dirty Old Town". Ta pieśń Ewana McColla (spopularyzowana przez The Pogues i w takiej wersji tu przywołana) doczekała się już pewnie kilku setek wykonań, ale wciąż jest świetnym utworem jeśli idzie o rozśpiewaną knajpę.

Tradycyjny "Willow Garden" to znów klimaty bluegrass, znów z delikatnymi akcentami rockowymi. Z kolei "Step it Out Mary" to piosenka z górzystej Szkocji. Mimo że nie irlandzka, to pasuje do prezentowanego tu repertuaru.

Napisane przez Williego Nelsona "On the Road Again" to jeden z gorzej zagranych utworów na płycie. Zabrakło chyba troszkę inwencji. Za to w "Dublin Jack" zbliżyli się trochę do nieśmiertelnych The Dubliners.

"Rocky Top" to z kolei piosenka ktora kojarzy mi się z jedną z polskich kapel country. Było to bodajże Western Standard. W sumie podobna countr-rockowa wersja, bardzo fajna. Świetny klimat ma też "Madam I`m a Darling", jedna z rzedziej granych irlandzkich piosenek.

Południowe klimaty w "Louisiana Saturday Night" muszą się świetnie spisywać w pubach, to świetna piosenka do tańca. Podobnie z resztą jak pubowy evergreen "Spanish Lady"

Płytę zamyka piosenka grupy The Rolling Stones "Honky Tonk Woman". W sumie bardzo amerykańska w wymowie, ale z drugiej strony znana jest fajna folkowa wersja The Pogues.

Na zakończenie pozostaje mi pewna niewiadoma. Na płycie gościnnie zagrał na gitarze Ferenc Szabo. Czyżby autor melodii słynnych u nas "Czerwonych korali" ?

Blackriders doskonale żąglują swoim repertuarem. Z jednej strony brzmią jak kapele irlandzkie, z drugiej nie powstydziły by się takiego granie zespoły muzyki country. No a przede wszystkim cały czas słychać że mamy do czynienia z jedną i tą samą kapelą. Kiedyś nasza telewizja puszczała program "Od Dublina do Neshville". Prowadzący (Jarek Ziętek i Jacek Jakubowski) nie wiedzieli pewnie że idealnie opisują brzmienie grupy z Węgier.

Taclem