Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Caliban "Caliban"

Utwory : 1. The Open Door 2. Beeswing 3. The Journeyman 4. Tipsy Sailor 5. Oh No 6. Jeg Lagde Meg Sa Silde 7. The Pony Set 8. Bold John Barleycorn 9. Major Malley 10. What Put the Blood ? 11. Company of Wolves


Wyd. Magna Carta 1998

Caliban "Caliban"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

W przypadku tej płyty mogę mówić o szczęściu. Od kilku lat jestem fanem amerykańskiej grupy folk-rockowej o nazwie Tempest i jej charyzmatycznego lidera Lief's Sorbye (Norwega, znanego też choćby ze współpracy z grupą Golden Bough). Wszystko to za sprawą płyty "Turn of the Weel", która miała swoją polską reedycję. Wiedziałem też że Lief'owi zdarzało się nagrywać poza macierzystą grupą, no i jeden z jego projektów miał być akustycznym duetem folkowym o nazwie Caliban. Dlatego też kiedy płytę Calibana znalazłam w paczce przesłanej przez Magna Carta naprawdę nie mogłem się doczekać kiedy posłucham zawartej na płycie muzyki.
Od nagrań Tempestu różni Calibana przede wszystkim akustyczna formuła. Lief'owi towarzyszy tu Michael Mullen, skrzypek (obecnie gra w Calibanie Sue Draheim, będąca również skrzypaczką Tempest). Ta dwójka muzykó wytworzyła niesamowitą atmosferę, dzieki wokalowi Lief'a podobną do Tempest, ale jednocześnie bardzo odmienną. Przede wszystkim więcej to czysto folkowego grania, nie ma art-rockowych poszukiwań, którym oddaje się Sorbye w swej elektrycznej grupie. Z kolei jeśli chodzi o repertuar, to Caliban nie odbiega za daleko. Celtyckie tańce ("The Open Door", "Tipsy Sailor", "The Pony Set", "Major Malley" i "Company of Wolves") sąsiadują z piosenkami, w których Lief mocno odcisnął swoje piętno (jak choćby "The Journeyman" i "Bold John Barleycorn", do których Sorbye napisał nową muzykę). Nie zabrakło też miejsca na covery. Mamy tu piękną balladę "Beeswing" Richarda Thompsona (niegdyś filar Fairport Convention) i piosenkę "Oh No" Billa Connoly'ego, kanadyjskiego komika, aktora i piosenkarza z lat 60-tych.
Podobnie jak w przypadku płyt grupy Tempest, tak i tu Lief sięga po jeden utwór z rodzinnej Norwegii. Jest to miłosna pieśń "Jeg Lagde Meg Sa Silde".
Do kompletu brakuje nam tylko brytyjskiej ballady "What Put the Blood ?". Ciekawostką jest, że piosenka jest wykonana a capella.
Mam wrażenie że Lief pokusił się tu na pomysły dla których nie znalazł miejsca w Tempest - i słusznie. Mam nadzieję, że obok świetnych (jak ostatni album "Balance") albumów tej kapeli znajdzie też czas na kolejny album Caliban


Taclem