Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Capercaillie "Sidewaulk"

Utwory : 1 Alasdair Mhic Cholla Ghasda 2 Balindore 3 Fisherman's Dream 4 Sidewaulk Reels 5 Iain Ghlinn'Cuaich 6 Fosgail an Dorus-Nighean Bhu 7 The Turnpike 8 Both Sides the Tweed 9 The Weasel 10 Oh Mo Dhuthaich


Wyd. Green Linnet 1989

Capercaillie "Sidewaulk"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Jeśli ktoś poprosiłby mnie o wskazanie najlepszej według mnie kapeli celtyckiej, to bez wachania wskazałbym wczesne Capercaillie. Później z zespołem było już troche gorzej, choć dość wysoki poziom zawsze utrzymywał.
"Sidewaulk" zaczyna się ciekawie zaaranżowaną pieśnią "Alasdair Mhic Cholla Ghasda". Zmierzył się z nią później zespół Clannad (na płycie "Lore"), ale Capercaillie wychodzi z tej konfrontacji zwycięsko. Instrumentalny "Balindore" z klangującym basem bardzo radośnie zastraja nas przed chwilą zadumy w postaci "Fisherman's Dream". Piękna ballada, którą w Polsce wykonywał kiedyś zespół Maidens z Darią Druzgałą (później grupa De Su) na wokalu. Żywszy klimat proponuje nam wiązanka reeli zatytułowana "Sidewaulk Reels". I za chwilę znów wracamy do spojniejszych klimatów w "Iain Ghlinn'Cuaich". Wypośrodkowanie między żywiołowymi tańcami a balladami daje kolejna piosenka - "Fosgail an Dorus-Nighean Bhu" z ciakawym gaelickim zaśpiewem i niemal jazzującą wstawką w środku utworu.
W Capercaillie zastanawiająca jest pewna transowość. Widać to wyraźnie w utworach instrumentalnych, takich jak "The Turnpike", przeplatające się motywy muzyczne, często powterzalne, wręcz zapętlone, nie sprawiają wrażenia monotonii. Muzyka Capercaillie (zwłaszcza ta żywsza) po prostu nie może nużyć.
Ballada "Both Sides the Tweed" jest dość znana, napisał ją Dick Gaughan i przyznam, że mimo iż wersja śpiewana tu przez Karen jest ładna, to wolę surową wersję autora.
W przeplatance piosenek i tańców przyszła pora na instrumentalny "The Weasel", skoczną wiązankę tańców.
Płytę kończy spokojne i wysiszające "Oh Mo Dhuthaich", jakby żywcem wyciągnięte z płyt Clannadu z najlepszego okresu.
Szkoda że Capercaillie nie decyduje się na wznowienia starych klasycznych już albumów, takich jak ten.


Taclem