Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Carl Peterson "I Love Scottish & Irish Sea Songs"

Utwory : 1. What Shall We Do With the Drunken Sailor 2. I`se the B`y 3. Shenandoah 4. The E-R-I-E Canal 5. New York Gals 5. Farewell Tae Tarwathie 6. Maggie May 7. Nova Scotia Farewell 8. Ballad of Captain Kidd 9. Rolling Home 10. Molly Malone 11. Sally Racket

Wyd. Nesak International 1997

Carl Peterson "I Love Scottish & Irish Sea Songs"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Czy ty szkocki Amerykanin, czy amerykański Szkot... trudno się połapać. Ważne jednak jest, że od kilku lat Carl Petersen nagrywa płyty z irlandzkimi, szkockimi i amerykańskimi piosenkami. Tym razem mamy zestaw pieśni morskich. Wydano to co prawda w serii dla hipermarketów, ale zestaw okazuje się być niezły.
Zaczyna się od najbardziej znanej morskiej pieśni - "What Shall We Do With the Drunken Sailor". Po takim początku spodziewać można się conajmniej sztormu w połowie płyty. Nic takiego jednak nie następuje, co prawda w okolicach "Maggie May" jest dość żywiołowo, ale to raczej burza w szklance wody. Wystarczy zwrócić uwagę na takie cholera-wie -co zamiast perkusji. Płyta jak na ten gatunek jest troszkę za spokojna.
Ciekawe, że wszystkie piosenki tu wykonane są obecne również na polskim rynku szantowym w wykonaniu rodzimych zespołów. No może "I`se the B`y" jest troszkę mniej znana, bo wydano ją tylko na kasecie Czterech Refów z Kenem Stephensem.
"Ballad of Captain Kidd" znan jest z kolei u nas w wersjii szkockiej i nie-morskiej, jako "Jock Stewart", w wykonaniu takich grup, jak The Irish Connection, czy Dudy Juliana. Przy okazji w w wersji wykonywanej przez Carla jest to najlepszy utwór na płycie.
Ciekawostką jest tu delikatna zmiana w tekście starej pieśni "Rolling Home". Zamiast "To dear old England" w refrenie usłyszeć mozemy "To dear old Scotland". I w ten sposób mamy już szkocką piosenkę. Z drugiej strony pewnie tak właśnie byłaby ona śpiewana na żaglowacach których załogę stanowiłaby w większości szkocka załoga.
Na zaniżenie oceny wpływa tu niestety użycie instrumentów klawiszowych i to w dość żałosny sposób. Tak więc posłuchać można, ale w znanej mi dotąd części dyskografii Carla, to zdecydowanie najsłabsza pozycja.

Taclem