Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Carl Peterson "Songs of Rob Roy and the MacGregors"

Utwory : 1. MacGregor`s Gathering 2. The Braes of Balquhidder 3. Gilderoy 4. MacGregor`s Wail 5. Griogal Cridhe 6. Rob Roy MacGregor O! 7. Loch Lomond 8. Rob Roy (frae the Heilands cam) 9. MacGriogair O Ruadhshruth 10. The Rout of Glen Fruin.

Wyd. Durach Records 1995

Carl Peterson "Songs of Rob Roy and the MacGregors"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Pierwsza pyta Carla jaką usłyszałem, to koncertowy album "Celtic Crossover". Różnica między tamtą płytą a "Songs of Rob Roy and the MacGregors" jest kolosalna. Tym razem mamy do czynienia ze studyjnym brzmieniem, konkretnym zespołem towarzyszącym Carlowi i znacznie większym instrumentarium. Jaki dało to efekt ? Muzycznie na pewno jest zdecydowanie ciekawiej.
Album jest hołdem złożonym klanowi MacGregor ze szkockich gór, oraz najbardziej znanemu przedstawicielowi tego klanu w historii. Robert Roy MacGregor, częściej nazywany Rob Royem został uwieczniony w powieście szkockiego romantyka - Waltera Scotta. Nie tak dawno mogliśmy oglądać na ekranach film poświęcony temu bohaterowi. Mniej więcej z tego czasu pochodzi płyta, na którą Carl Peterson wybrał piosenki związane z klanem MacGregorów.
Są wśród nich żałobne lamenty, pieśni wojenne, opowieści o przygodach Rob Roya i o regionie z którego klan się wywodził. Wśród tych ostatnich pojawiła się jedna z najpiękniejszych szkockich ballad - "Loch Lomond".
Przy okazji takiej opowieści nie mogło zabraknąć fragmentów z wykorzystaniem dud. Na dudach szkockich gra tu Dough McConnel, zaś na irlandzkich Mark Carrol, grający również na fletach i skrzypcach. Sam Carl nagrał tu partie wokalne, gitary, bodhran i instrumenty klawiszowe. Skład uzupełnia harfistka Martha Clancy i skrzypek Dave Miller.
Album jest dość spokojny i wyciszony, jedynie wojenne songi, takie jak "MacGregor`s Gathering" i "The Rout of Glen Fruin" ożywiają nieco atmosferę.
Najciekawszy utwór, to "Gilderoy", opowieść o Patricku, Roy MacGregorze, młodym rudowłosym bandycie z tej samej gałęzi klanu co Rob Roy.
Również gaelicki lament "Griogal Cridhe" zasługuje na uwage, choć tu nieco psuje go aranżacja wokali. Brzmią tam za to delikatne partie irlandzkich dud.
Na zakończenie mamy jeszcze starą szkocką opowieść w formie `storytellingu` z podkładem typowym dla szkockich gór.
Płyta pomimo że monotematyczna, to daje się słuchać. Wielbiciele tradycyjnych szkockich piosenek będą pewnie zauroczeni.

Taclem