Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Carpenter's Son "Warrior of the Cross"

Utwory : 1. Forever On. 2. I've Got an Angel. 3. Hi is Coming. 4. Fires that Burn. 5. Thy Saving Light. 6. Angels will be Dancing. 7. Heavenly Peace. 8. Power of Prayer. 9. The Difference. 10. There Go the Tears. 11. Warrior of the Cross. 12. 13 The Carpenter's Son.


The Carpenter's Son 2001

Carpenter
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Chrześcijański folk-rock, nic więc dziwnego, że pierwszym słowem jakie pada na płycie jest "Alleluja". Otwierający płytę utwór "Forever On" przypomina najnowsze dokonania Albion Band Ashley'a Hutchence'a. I to bardzo dobrze, niewiele jest takich akustycznie brzmiących zespołów. Znacznie bardziej spiritualny klimat panuje w "I've Got an Angel", i "He is Coming", które przechodzi w folkowe "Fires that Burn", gdzie ponownie okazuje się, że Patrick Michael Ceasar ma głos podobny do Hutchings'a.
"The Saving Light" ma w sobie coś z balladowego klimatu piosenek Paula Brady, czy w bardziej popowej formie The Corrs. Niektóre elementy muzyki The Carpenter's Son trudno odnieść do czegoś konkretnego, co dobrze świadczy o kreatywności muzyków. Tak jest choćby z "Angels will be Dancing", bardzo ładną piosenką w wielkanocnym klimacie z niewielkim udziałem dzieci z zaprzyjaźnionego chóru.
"Hevenly Peace" to jedyny utwór któego Patrick nie napisał sam, do spółki dopuścił grającego na bodhranie mandolinie basistę Tima Renaurda. Utrzymany w lekkim klimacie walczyka utwór nosi niewielkie piętno amarykańskiego folka spod znaku Boba Dylana.
Jak już wspomniałem dla muzyków ważne jest chrześcijańskie przesłanie, wszystkie piosenki są swego rodzaju modlitwami, a o ich sile opowiada piosenka "Power of Prayer". W większosci utworów w warstwie wokalnej przewijają się delikatne elementy gospel. Za to "The Difference" można uznać za balladę w stylu... "new romantic". A to za sprawą double bass Tima i stylizowanych na organy hammonda klawiszy na których gościnnie zagrał Bruce Carabine. "There Go the Tears" klimatem kojarzy się z ballada "Wind in the Willows". Dopiero w połowie zmienia się nieco melodia i znowu wchodzimy w folk-rockowe rejony Albion Band.
"Jesus, Jesus, Jesus" najbardziej ze wszystkich piosenek przypomina gospel & spirituals. Zapewne dlatego że wykonano go a capella.
W tytułowym "Warrior of the Cross" wykorzystano nie tylko możliwości studia (nakładanie wokali), lecz również na zakończenie wpleciono refren ze szkockiego "Loch Lomond". Z kolei w zamykającym płytę "The Carpenter's Son" znalazł się "Swallow Tall Jig".
Urokliwa, spokojna płyta, dla tych, którym podobnie jak mi podobały się ostatnie albumy Albion Band. Kto wie. moze znajda tu też coś dla siebie sympatycy Starego Dobrego Małżeństwa ?


Taclem