Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Charlie McGettigan "In your old room"

Utwory : 1. I hope you like it 2. I'd stand in the snow 3. Love in your eyes 4. How 'bout you 5. Sellin' out 6. By the time the leaves are brown 7. Climb back up again 8. Valentine 9. The ballad of the 'Cisco Kid 10. Who but this fool again 11. In your old room 12. The wild rose 13. Song for 'The Hurricane'
Wyd. Wood Records 1996

Charlie McGettigan "In your old room"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

To czwarta płyta irlandzkiego folksingera, który wczesne lata swojej muzycznej edukacji spędził na graniu (i pisaniu) utworów w klimatach klasycznego rock'n'rolla. Jego ówczesnymi idolami byli The Beatles i The Rolling Stones. Wiele lat później Charlie wrócić do takiej muzyki, nagrania te dokumentuje płyta "Rock 'N' Roll Kids", zarejestrowana z Paulem Harringtonem, zawierający irlandzką propozycję do Eurowizji.
Jednak począwszy od albumu "Another Side of Charlie McGettigan" zaczyna się trwający do dziś romans wykonawcy z autorskim, akustycznym folkiem. A wszystko to za sprawą wykonawców takich jak Paul Brady, Donal Lunny i Andy Irvine, oraz tworzonej przez nich grupy Planxty, która pchnęła folk na zupełnie inne tory. Również współpraca z Maurą O'Connell nie pozostała bez echa.
Począwszy od otwierającej płytę ballady "I hope you like" do zamykającego folk/bluesa "Song for 'The Hurricane'" mamy tu do czynienia z bardzo lekko zaaranżowanymi i przede wszystkim dobrze napisanymi piosenkami. "I hope you like", "Sellin' out" "Valentine" i "The wild rose" to prawdziwe perełki.
Strona wykonawcza również jest bez zarzutu. Ci, którzy kojarzą osobę skrzypaczki Maire Breatnach, wiedza, że nie firmuje ona swoim nazwiskiem kiepskich pozycji.
Niekiedy pobrzmiewa tu country i to dość wyraźnie. Jeśli jednak przysłuchamy się piosenkom takim jak "How 'bout you" odkryjemy tam też dalekie nawiązania do brzmień charakterystycznych dla solowej twórczości Marka Knopflera.
Dominują tu spokojne, nieco nostalgiczne brzmienia. To płyta dojrzałego faceta i dojrzałego muzyka.

Taclem