Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Cruachan "Folk-Lore"

Utwory : 1 Bloody sunday 2 The victory reel 3 Death of Gael 4 The rockz road to Dublin 5 Ossian's return 6 Spancill hill 7 The children of Lir 8 Ride on 9 Susie Moran 10 Exiles *11 To invoke the horned god (*tylko w wersji digipack)


Wyd. Hammerheart Records 2002

Cruachan "Folk-Lore"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

I oto najnowsze dzieło irlandzkiego Cruachana.Od razu rzuca się w oczy zbieżność okładki "Folk-Lore" do graficznego opracowania pierwszej płyty Cruachan. Jak się okaże, podobieństwa nie kończą się tylko na oprawie graficznej.
Zaczyna się politycznie, kawałkiem "Bloody sunday", z odgłosami demonstracji i strzałami z broni palnej. Tekst jest bardzo dosłowny,i nic dziwnego-słowa dotyczą dramatycznych wydarzeń ze stycznia 1972 roku, kiedy to w Derry w Irlandii Północnej brytyjscy żołnierze otworzyli ogień do irlandzkich demonstrantów. Dzień ten wszedł do historii jako "krwawa niedziela". Dalej mamy folkowometalową balladę "Death of a Gael". Według mnie, utwór ten,oprócz oczywiście celtyckiego folku, silnie trąca doom metalem.Dlaczego? Może ze względu na sposób w jaki zaaranżowano żeński wokal, melodyjną partię smyczków i bardzo odważne, jak na Cruachana, użycie klawiszy.
Generalnie, jest to płyta genialnie wyważona: pod względem proporcji folku i ostrzejszej muzyki,jak i pod względem dynamiki. Świetny "Ossian's return"-ten kawałek to dla mnie numer jeden na płycie, muzycy Cruachana udowadniają tutaj, że są w rewelacyjnej formie. Tak właśnie powinien wyglądać (to znaczy brzmieć...) folkmetal! Znowuż nawiązanie Cruachana do metalowej przeszłości... W ogóle, więcej jest tutaj nawiązań do metalu-nie tylko wspomniana wcześniej okładka łudząco podobna do tej z "Tuatha..." . Posłuchajcie solówki gitary w balladzie "Spancil hill" (balladzie śpiewanej zresztą przez Shana MacGowana), skojarzenia z "Cruel sea" irlandzkiego Primordiala są zupełnie na miejscu! Albo końcówka "The children of Lir", ten kawałek strasznie chodził mi po głowie,aż wreszcie znalazłem-bardzo podobnie pogrywały niektóre doomowe kapele z wczesnego okresu.Nie zapominając, że właśnie "The children..." mógłby spokojnie znaleźć się na płycie jakiegoś zespołu blackmetalowego (o ile mówimy o melodyjnej odmianie blacku), ze względu na tempo i charakterystyczny dla tego stylu drapieżny wokal. Podobnie jak na "The middle kingdom",tak tutaj też na wkładce płyty znalazły się objaśnienia co do poszczególnych utworów, co wprowadziło walor edukacyjny. Ostatecznie namaszczono Karen Giligan na wokalistkę Cruachana.
Aha, jak będziecie słuchać płyty w trybie pętli,to zwróćcie uwagę, jak ogłosy średniowiecznej bitwy z ostatniego utworu przechodzą w rozpoczynające płytę dźwięki irlandzkiej demonstracji w Derry... Czyżby Celtowie,jak niegdyś, wciąż musieli walczyć o niepodległość narodu?
P.S Po tym albumie zespół obiecał wydanie wszystkich trzech albumów na płytach winylowych w okolicznościowym pudełku-tytuł całości "The Celtic Trilogy".

Mojmir