Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Cruachan "Pagan"

Utwory : 1. Michael Collins 2. Pagan 3. The Gael 4. Ard Ri Na Heireann 5. March To Cluain Tairbh 6. Viking Slayer 7. 1014 A.D. 8. Some Say The Devil Is Dead 9. 1000 Years 10. Lament For The Wild Geese 11. Erinsong 12. Summoning Of The Sidhe 13. The Fall Of Gondolin
Wyd. Karmageddon Media 2004

Cruachan "Pagan"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Folk-metalowcy z Cruachan powracają. Tym razem ich muzyka przypomina raczej mariaż folku z heavy metalem, nie znajdziemy tu już za wiele szaleńczej mrocznej muzyki z pierwszych albumów zespołu. Osobiście uważam że wyszło to kapeli na dobre, zespół brzmi przez to dużo przejrzyściej.
Sporo tu irlandzkich dud, skrzypiec i fletów, do tego dochodzą tematy piosenek nawiązujące nie tylko do celtyckiej mitologii, ale również do historii Irlandii. W otwierającym album utworze "Michael Collins" grupa oddaje hołd człowiekowi, który stworzył podwaliny pierwszych irlandzkich sił zbrojnych - I.R.A.
Tytułowy "Pagan" zaczyna się od gregoriańskich śpiewów. To niezły kontrast, dla reszty utworu, który zaczyna się niemal black metalowo. Jak już wspomniałem "Pagan" ma bardziej przejrzystą produkcję", więc bliżej im w tym miejscu do epickiego brzmienia grupy Bathory z płyty "Blood on Ice", niż innych klasyków mrocznej muzy. Z resztą w połowie utworu przechodzimy do melodii napisanej przez Thurlogha O`Carolana i nagle zespół brzmi niemal jak Blackmoore`s Night.
"The Gael" to spokojna ballada, dodatkowo ozdobiona instrumentalnym motywem z filmu "Ostatni Mohikanin". Cruachan udowadnia, że jak chce, to potrafi zagrać bardzo ładnie.
Na poprzednich płytach Cruachan wspierał się nie tylko irlandzkimi melodiami, ale sięgal też czasem po tradycyjne piosenki. Tym razem trafiło na piosenkę "Some Say The Devil Is Dead" - może to przez wzgląd na tematykę piosenki. Tak czy owak efekt jest dość zabawny. Ponad minutowy "Lament For The Wild Geese" zagrany tylko na irlandzkich dudach, to tez spora ciekawostka.
Jest kilka utworów, które niezbyt wyróżniają się pośród tych kilkunastu piosenek, ale generalnie kompozycje są dość urozmaicone i ciekawie przygotowane. Jedyną rzeczą, która mi tu zbytnio nie pasuje jest piosenka "The Fall Of Gondolin". Mimo że zaaranżowano ją w stylistyce Cruchana, to jednak efekt w postaci rozbudowanej doom/black metalowej suity niezbyt mnie przekonuje.

Na pewno warto zwrócić na ta płytę uwagę, choć jest to album raczej dla miłośników cięższego brzmienia skrzyżowanego z folkiem. Niewątpliwie oprócz ludowych melodii warto tu zwrócić uwagę na ciekawy wokal Karen Gilligan, śpiewaczki Cruachana.

Taclem