Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Culann's Hounds "Culann's Hounds"

Utwory : 1. Old Hag You've Killed Me/The Tar Road to Sligo/The Gander in the Pratie Hole 2. Lady's Fancy 3. The Maids of Michelstown 4. Spancil Hill 5. Banish Misfortune/O'Keefe's Slide/The Monk's Jig 6. Peggy Gordon 7. The Fields of Athenry 8. The Swallowtail Jig/Ballinasloe Fair/Cherish the Ladies 9. The Black Velvet Band 10. The Wind that Shakes the Barley/The Musical Priest/Farewell to Erin


Wyd. Culann's Hounds 2001.

Culann
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Właściwie w tym miejscu mógłbym się rozpisać o nazwie zespołu, o Cuchullainnie i legendach Ulsteru. Jednak chodzi chyba raczej o muzykę, więc oszczędzę wam starych irlandzkich bajd i przejdę do dźwieków generowanych przez młodych muzyków z ... San Francisco. Graja tradycyjną muzykę irlandzką bez wpływów rocka, popu, techno, punka czy nawet jazzu. Po prostu folk, ale w sposób bardzo wiarygodny. Zespoły takie można usłyszeć w pubach na całym świecie, ale Culann's mają w sobie coś wyjątkowego.
Brzmienie nie jest tu specjalnie odkrywcze, grali tak już choćby The Bothy Band czy wczesne Planxty. Jednak wzorce są najlepsze z możliwych. Ostatnimi czasy rzadko zdarza się by młode kapele grały muzykę tradycyjną właśnie w takim stylu. Podczas gdy stare kapele połykają własny ogon Culann's Hounds pokazują że można tradycyjnie, z ikrą i nie trzeba walić w bęben. No tu może trochę przesadziłem, w końcu jest w składzie bodhran, ale gra w sposób nie zagłuszający reszty instrumentów.
O ile utwory instrumentalne udało się zespołowi dobrać w mierę oryginalne i nieoklepane, to piosenki znamy już z dziesiątek innych wykonań. Prosty aranż "Spancil Hill" ma w sobie wiele uroku, zwłaszcza że bodhranista Frankie Jordan okazuje się byc też utalentowanym wokalista folkowym. "Peggy Gordon" przywodzi na myśla najlepsze tradycje wokalne irlandzkiego folku, zaś "The Fields of Athenry" zaśpiewane jest z lekkością i wdziekiem, jakiego przy tej piosence chyba jeszcze nie słyszałem. Żeby nie było tak fajnie mamy jeszcze całkiem przeciętne "The Black Velvet Band". Ale z pubowego evergreena trudno więcej wycisnąć.
Niekiedy daje się też zauważyć że nieobca instrumentalistom muzyka irlandzkiej Lunasy, ale w tym przypadku chodzi raczej o grające razem uillean pipes, flety i skrzypce.
Mam nadzieję że o Culann's Hounds jeszcze usłyszymy.

Taclem