Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Dolomites "Lovely Day for a Hogshead of Whiskey"

Utwory : 1. Lobotomy Bay 2. Shanghai Story 3. One More Bottle to Drink 4. The Entrepenuer 5. Regressing of Edification 6. Hauling in the Slack 7. Leaving of Liverpool 8. Hangman's Reel 9. Greenfields of France 10. The Marcher's Lament 11. Molly Malone 12. Bollocks of Uranus 13. Silver Shanty.


Wyd. Walking Records 2000

Dolomites "Lovely Day for a Hogshead of Whiskey"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Gdyby w muzyce folkowej stworzono osobną kategorię "The Pogues", to płyta Dolomites trafiłaby do Top 10, deklasując nawet niektóre dokonania The Pogues. Enigmatyczny tytuł kryje świetny materiał przyrządzony według przepisu mistrza Shane'a.
Pubowy "Lobotomy Bay" i rozbujany "Shanghai Story" przenoszą nas w okolice pobliskie poguesowskiego "Hell's Ditch". "One More Bottle to Drink" to cover, choć nie udało mi się ustalić czyj. Warto zaznaczyć że muzycy sami piszą swoje kawałki, nie przerabiają zazwyczaj piosenek tradycyjnych, wyjątkiem jest "Pożegnanie Liverpoolu" ("Leaving of Liverpool") jakby żywcem przeniesione z singla formacji MacGowana. W Polsce tak gra to chyba tylko zespół Emerald.
Niekiedy Dolomites oddalają się od Pogues, jak w przypadku "Regres of Edification" czy "Hauling in the Slack" z repertuary Singing Lions. Wówaczas dochodzi do głosu niesamowita kreatywność członków zespołu.
Na porządnej folkowej płycie nie powinno zabraknąć czegoś do tańca, stąd "Hangman's Reel" i "Bollocks of Uranus" autorstwa akordeonisty zespołu.
Pogues grało kiedyś "The Band Played Waltzing Matilda" autorstwa Erica Bogle'a, Dolomities zaś sięgają po inny z jego utworów - "Greenfields of France, również będący swoistym evergreenem. To również ciekawy, lekko balladowy utwór, choć nie ma takiego klimatu jak "The Band...".
W "The Marcher's Lament" mimo poguesowego charakteru kompozycji przypominają mi bardziej amerykański Black 47. Pod znanym tytułem "Molly Malone" kryje się nowy utwór autorstwa zespołu. Momentami możnaby się założyć że w tej rozpędzającej się balladzie słyszymy jakiegoś kuzyna Shane'a. Kuzyna, gdyż w tej piąsence śpiewa Koji B., drugi wokalista znany jako Max S. brzmi już niemal zupełnie jak Shane MacGowan. Słychać to choćby w kończącym płytę pijackim songu "Silver Shanty".
Dla miłośników wszelkich odmian bałaganiarskiego folka.

Taclem