Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Dougie MacLean "Who am I"

Utwory : 1. Not Lie Down 2. We'll Be Together Again 3. The Boatbuilders 4. Talking with my Father 5. Charlotte 6. Pabay Mor 7. Mary Queen of Scots 8. Who an I 9. Hide in the Wind 10. Nothing to do with it


Wyd. Dunkeld Records 2001

Dougie MacLean "Who am I"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Pierwsza płyta szkockiego pieśniarza w nowym wieku. Wiele znajomych dźwięków znajdą tu ci, którzy znają poprzednie płyty wykonwacy, zwłaszcza te ostatnie. Nie brakuje to dość rozbudowanych brzmieniowo piosenek i aranżacji, a z drugiej strony jest też jakaś urocza prostota. MacLean nie komplikuje tego co powinno pozostać czytelne i proste.
Folkowcy często doceniają Dougiego MacLeana jako pisarza i kompozytora, znacznie rzadziej jako wykonawcę. Jednak płyta "Who an I" udowadnia, że nie jest to osąd słuszny. Co prawda największe przeboje autorstwa MacLeana wyśpiewali inni wykonawcy (jak Dolores Keane, czy zespół Deanta), jednak Dougie jest właścicielem ciekawego głosu, dość niepowtarzalnego. Momentami brzmi niemal aksamitnie ("Not Lie Down", "The Boatbuilders"), innym zaś razem twardo i po męsku ("Mary Queen of Scots"), czasem dość lekko, śpiewnie, idealnie do opowiadania historii ("We'll Be Together Again", "Pabay Mor").
Nie bez korzystnego wpływu na brzmienie płyty są tu aranżacje. Z ciekawością słucha się piosenek dobrze zaaranżowanych, tak jest właśnie z ta płytą. Dougie nie zapraszał na płytę znanych wykonawców, a jedynie muzyków z którymi dobrze mu się współpracowało i na których może liczyć.
Wszystkie teksty i kompozycje (poza instrumentalnym "Nothing to do with it" autorstwa całego zespołu) na tej płycie są autorstwa Dougiego. Płyta sprawia wrażenie bardzo introspekcyjnej. Wrażenie to potęgują stare zdjęcia we wkładce do płyty. Teksty też dotyczą głownie przezywanych wspomnień. Jest tu mowa o przeszłości, poprzednich pokoleniach, Dougie porusza nawet temetykę historyczną, ale też o obietnicach, miłości i wątpliwościach związanych ze znalezieniem swojego miejsca na świecie.
Płyta jest w duzej mierze liryczna, mimo silnych akcentów celtyckich trafiłaby u nas pewnie na półkę z poezją śpiewaną. Właśnie miłośnikom niebanalnej, raczej łagodnej muzyki polecam ta płytę.

Taclem