Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Greenland Whalefishers "Loboville"

Utwory : 1. Loboville. 2. Johnny Lee Roth. 3. Happy New Year. 4. Janes Tragedy. 5. July Morning. 6. jIm jAm. 7. Magic Town. 8. The Thirsty Cave 9. The Mutineer. 10. Elisabeth. 11. Hole In Our Heart.


Wyd. Patchwork Records Production 2001

Greenland Whalefishers "Loboville"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Nie jest to debiut, aczkolwiek to pierwszy materiał Norwegów, który pojawił się w szerszej dystrybucji. Album jest doskonałym przykładem na to jak na korzeniu The Pogues można wznieść własną odnogę i nie narazić się na stylistyczny plagiat.
Autorem wszystkich piosenek jest wokalista Arvid Grov, w trzech kompozycjach wspomagali go koledzy z zespołu. Piosenki brzmią świeżo, oprócz rasowego punkfolkowego wokalu Arvida mamy też znacznie delikatniejszy śpiew Agnes Slollevoll. Większość z nich brzmi jakby napisano je dla The Pogues, są też jednak fragmenty nietypowe, choć całość mieści się w konwencji celtyckiego punkfolka.
To doskonały prezent dla fanów takiej muzyki, zwłaszcza w czasach gdy Poguesi skupili się na odcinaniu kuponów od swojej legendy (bez względu na to jak fajne by te kupony byly, to wydawanie kolejnej składanki nie ożywi fanów). Muzyka oscyluje gdzieś pomiędzy klimatami z "Hell's Ditch" a "If I Should Fall From Grace With God".
Niekiedy zespołowi udaje się zabrzmieć nieco inaczej, jak np. w "Janes Tragedy", gdzie mimo "shane'owego" wokalu mamy też sporo autorkich elementów. Kto wie, może zespół powtórzy historię grupy Dolomites i na punkfolkowym drzewie odnajdzie nie tylko własną gałąź, a i osobny szczep z którego powstanie nowa jakość.Jest też kawałek "jIm jAm" pasuje bardziej do Nicka Cave'a niż do Pogues.
Niekiedy można mieć wątpliwości czy nie są to tradycyjne kawałki irlandzkie, Aż dziw bierze z jaką łatwością Norwegowie tworzą typowy irlandzki klimat. Zdarza się że minimalnie korzystają z gotowców, podobnie jak Shane często podkradał tradycyjne melodie. Refren "Magic Town" w paru frazach korzysta z "Auld Lang Syne", zaś partia instrumentalna w tak samo delikatnym stopniu ociera się o motyw ze "Streams Of Whiskey" znanego zespołu.
Mimo iż lubię wszystkie płyty Pogues, nawet dwie ostatnie, bez Shane'a, to przyznam że na tej płycie brzmi więcej Pogues niż na tych albumach, a nawet więcej niż na solowych płytach MacGowana.

Taclem