Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Heather Dale "The Trial of Lancelot"

Utwory : 1. Lily Maid 2. The Trial of Lancelot 3. Miles To Go 4. The Prydwen Sails Again 5. Mordred’s Lullaby 6. Hawthorn Tree 7. Culhwch and Olwen 8. Tarnished Silver 9. Measure of a Man


Wyd. Amphisbaena Music 1999

Heather Dale "The Trial of Lancelot"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Heather zajmuje się współczesną muzyką celtycką. Jej opowieści pełne są legendarnych postaci, zdarza się często że pojedyncze piosenki w jej wykonaniu pojawiają się na składankach. Początek kariery Heather wiąże się z organizacją SCA, czymś na kształt naszego ruchu rycerskiego, choć mniej obwarowanego obostrzeniami historycznymi. Pierwsze występy Heather to właśnie turnieje rycerskie i imprezy związane z historią i mitami celtyckimi.
Płyta "The Trial of Lancelot" to debiutancki album na CD, wcześniej były tylko wydawane własnymi środkami kasety. Już sam tytuł (i ciekawa okładka) mówią nieco o zawartości albumu.
Choć przyznam że płyta trochę mnie zaskoczyła. Spodziewałem się czegoś w rodzaju muzyki Enyi, ale otrzymałem coś zbliżonego raczej do Clannad i Loreeny McKennitt. Na dodatek są tu lekkie elementy folk-rockowe w stylu Maddy Prior.
Nie brakuje tu piosenek niesamowicie przesyconych celtyckim klimatem i magią. Posłuchajcie "The Prydwen Sails Again" czy niesamowitej "Mordred’s Lullaby". Bez trudu wyobrazicie sobie historie, które opowiada Heather.
Z kolei "Hawthorn Tree" z gitarami nieco w stylu Marka Knopflera spokojnie mogłoby się pojawić na listach przebojów. Choć tekstowo oczywiście pozostajemy w kręgu arturiańskich mitów.
Folk-rockowa piosenka "Culhwch and Olwen" kojarzy mi się nieodparcie ze Steeleye Span ze starych średniowieczno/folk-rockowych płyt. Nie mówię tu o jakichś konkretnych nawiązaniach, jednak klimat utworu kojarzy się nieodparcie z takim właśnie graniem.
Na zakończenie dostajemy jeszcze piękną balladę "Measure of a Man".
Muszę przyznać, że ta płyta zaostrzyła mój apetyt na kolejne płyty Heather Dale.

Taclem