Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Jak Wolność To Wolność "Honorowi Dawcy Krwi"

Utwory : 1. Inna piosenka o miłości. 2. Honorowi dawcy krwi. 3. O prosze pana. 4. Nie bój się niczego. 5. O mgle. 6. O handlarzu. 7. Lody "Bambino". 8. O trudnum. 9. Wojna owadów. 10. Rozśpiewane wojsko. 11. "Szczota". 12. O granicach. 13. To jeszcze noc.


Wyd. Pomaton EMI 2001

Jak Wolność To Wolność "Honorowi Dawcy Krwi"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Jest dobrze... ale gorzej. Od razu muszę zaznaczyć że pierwsza płyta JWTW to dla mnie jeden z najlepszych folkrockowych albumów jakie słyszałem. "Honorowi..." to w sumie świetna płyta, ale pewnie sporo czasu zajmie mi przyzwyczajenie się do zmian jakie proponuje zespół. Najwyraźniejsza objawia się tym, że na płycie jest jakby mniej folku. Jest oczywiście mocno folkowy akordeon, ale o ile folk na pierwszej płycie dominował, to tu mamy więcej gitar. Być może to zasługa Wojtka Waglewskiego, producenta płyty, który pojawia się na niej jako gościnny gitarzysta.
Całość sprawia wrażenie nieco "francuskie", kilkakrotnie miałem skojarzenia z Mano Negrą.
Inne zmiany to wokale. Mnej tu odjechanych (acz świetnych) wokaliz w tle, za to pojawia się kobiecy wokal na pierwszym planie. Maciej Pietraho nie śpiewa już swoich piosenek (duża szkoda), zaś jego miejsce we współpracy z Wieśkiem Orłowskim zajęła Małgorzata Sobczyk-Kosmala. Nie wiem co podyktowało taką zmianę, jednak mimo iż powoli przekonuje się do tych piosenek, żałuje że nie ma kawałków Pietracha.
O zmanach świadczą też nowe wersje starych piosenek JWTW. "O prosze pana" (dawniej "Prosze pana") pozbawione przewijającego się przez refren chórku (pojawia się dopiero w ostatnim refrenie) brzmi troche "pusto", zmianiły się też akordy, choć linia melodyczna pozostała. Brakuje wyeksponowanego basu, choć Igor gra chyba to samo. "O mgle" (d. "Mgła") i "O granicach" też są zaaranżowane inaczej.
Na pewno jest to ta sama kapela, słychać to w każdej praktycznie piosence, a w "Lodach Bambino" to już w szczególności.
Zespół mocno urozmaicił brzmienie, a dotąd wydawało mi się że to względna prostota aranżacji stanowi urok zespołu. Z niecierpliwością czekam żeby posłuchać ich na koncertach, a na razie płyta nie opuszcza odtwarzacza.


Taclem