Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Jakub Żak "Abomej"

Utwory : 1. Droga do Abomej. 2. Smutek i Taniec Semele. 3. Nie Mam Imienia. 4. Człowiek ze Wzgórza. 5. Trzeci Poranek. 6. Piosenka na Przednówek. 7. Katarynka. 8. Przygoda Antyczna. 9. Egeria i Bóg Drzewa. 10. Abomej. 11. Flying Into Eternity. 12. Piasek z Butów.


Wyd.Sony Music Polska 2000

Jakub Żak "Abomej"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Zgodnie z tym co mówił twórca (a ja mu nie wierzyłem) nie jest to płyta folkowa. Sporo tu muzyki klimatycznej, ilustracyjnej. A jednak zahacza momentami o world music i na pewno warto jej posłuchać. Wspomę tu tylko o utworach posiadających folkowy klimat. Należy do nich otwierający album utwór "Droga do Abomej", do którego teledysk mogliśmy oglądać w TV. Może nie w całości, ale bardziej zdecydowane folkowe akcenty mogłyby nadać tej kompozycji poetyki zblizonej do nagrań Davy'ego Spillane'a. Sporo w tej muzyce też z muzyki Kitaro. Może to troche zbyt sterylne...
Świetnym utworem jest "Trzeci poranek". Ciekawe rytmy i zabawy z instrumentami. Do tego dochodzą wokalizy Ewy Konopki (w większości kompozycji). Z kolei w kompozycji "Piosenka na przednówek" oprócz typowych dla płyty dźwięków słyszymy też Kapelę Góralską "Ogórki".
Nawet niefolkowe kawałki warte są wysłuchania. Nie jest to muzyka do końca łagodna i spokojna. Niekiedy bywa troche irytująca, jak w przypadku "Przygody antycznej", gdzie do czynienia mamy z samym syntezatorem.
Tytułowy "Abomej" lekko orientalizuje. Jak wspomniałem niewiele w tym folka, więcej new age. Ale przyznam że wolę posłychać muzyki Żaka, niż któregoś z albumów z muzyką relaksacyjna.
Mamy też na płycie piosenkę. Śpiewa ją Ewa Konopka, odpowiedzialna za wyżej wspomniane wokalizy. "Flying Into Eternity". Czemu po angielsku (w tym języku wokalistka nie czuje sięchyba za dobrze)? Reszta tytułów jest przecież po polsku.
Finałowy "Piasek z butów" rozpoczyna się swingującą wersją "Hejnału z Wieży Mariackiej". Fajne to dosyć.
No i w sumie tak możnaby skwitowaćtą płyte. Fajna. Mam nadzieję że na kolejnej Jakub Żak zdecyduje się pójść tropem muzyki świata.


Taclem