Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Joyce Gang "No True Road"

Utwory : 1. 600,000. 2. Campys Crusader. 3. What is The True Colour of My True Love's Hair/The Hand in The Bush. 4. Closer. 5. Holy Woeful Mound. 6. Sailing. 7. Somebody Else. 8. Paddy Goes To Holyland/The TrueLikeness. 9. Walking Song. 10. Robert And The Cowboys. 11. The Rose And The Thorn. 12. The End Of Innoscence. 13. Roads


Wyd. Pickaxe Publishing

Joyce Gang "No True Road"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Zespól The Joyce Gang jest niewatpliwie kapela folkrockowa. Jednak nie osmielilbym sie nazwac go zespolem czerpiacym z folkloru celtyckiego. Niewatpliwie sa tu pewne nawiazania, chocby to tego co robil zespól The Waterboys, jednak raczej w tym mniej "irlandzkim" okresie.
Najblizej do zespolu Mike'a Scott'a jest w warstwie kompozytorskiej.
Wlasciwie plyta moze sprawiac wizualnie wrazenie stricte folkowej. Na okladce stylowa fotka jakiegos goscia w kaszkiecie, wsród tytulów pojawiaja sie tez kompozycje instrumentalne, czyli niby wszystko jest na miejscu. Jednak w wsród instrumentów prózno szukac skrzypiec, czy akordeonów, a whistles i uillean pipes pojawiaja sie epizodycznie. Dominuja za to saksofon i klarnet.
Plyte wypelniaja naprawde dobre piosenki napisane w dosc folkowy sposób, do najciekawszych naleza "Campus Crusader", "Holy Woeful Mound", czy chocby "Sailing", który brzmi najbardziej irlandzko.
Jest tu tez ciekawy folkowy zarcik. Jest taka bardzo znana folkowa piosenka (rozpowszechniona przez Pentangle, potem przez wielu innych) "Black is a Colour of My True Love's Hair". Zespól The Joyce Gang proponuje nam instrumentalny motyw "What is The True Colour of My True Love's Hair". Sami przyznacie ze dosc przewrotne.
Na plycie pobrzmiewaja tez dalekie echa U2, choc nie jest ich az tyle, co w recenzowanym niedawno zespole Fathom. Tu odnalezcje mozemy w "600,000" i "Holy Woeful Mound". Z kolei w "Somebody Else" doszukac by sie mozna odrobiny Marka Knopflera.
Ciekawa plyta i co wazne niebanalnie zagrana muzyka.

Taclem