Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Lady Godiva "Red Letter Day"

Utwory : 1. Remember The Time. 2. (This Cold Night) She Went Away. 3. The Incredible Story Of A Busker. 4. The Death Is Not The End. 5. Gambling Again. 6. Brazen Rascals. 7. The Old Man`s Tale. 8. Hot Asphalt. 9. Whisky Johnny. 10. Spancil Hill. 11. Bleeding Scares. 12. The Black Glory. 13. The Unknown Stuntman. 14. Rattlin` Bog.


Wyd. Jig it! 2001

Lady Godiva "Red Letter Day"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Niemcy z Lady Godiva podążają najwyraźniej tropem swoich rodaków z grupy Fiddler`s Green. Grają muzykę nawiązującą do tradycji irlandzkiej, przeplataną własnymi kompozycjami i czasem jakąś pożyczką. Całość utrzymana jest w stylistyce punk-folkowej, w której wiele niemieckich kapel zdaje się dobrze odnajdywać.
Otwierająca płytę piosenka "Remember The Time" przywodzi na myśl solowe dokonania Shane`a MacGowana, prawdopodobnie dzięki pobrzmiewającej w tle gitarze, podobnej do tej jaką dało się słyszeć choćby w "The Snake With The Eyes Of Garnet". Swoją droga jak na utwór otwierający płytę "Remember The Time" spisuje się znakomicie, przykuwa uwagę słuchacza i chyba o to chodzi. "She Went Away" przypomina najbardziej autorskie utwory Fiddler`s Green z czasów płyty "On and On", czyli coś na kształt charakterystycznego niemiecko-irlandzkiego punk-folka.
Nie można jednak powiedzieć że muzyka Lady Godiva to same zapożyczenia, choć tych nie brakuje. Zespół wychodzi bardzo korzystnie we własnych kompozycjach, gdyż najprawdopodobniej wkłada w nie najwięcej serca. Piosenki takie jak "Remember The Time", "The Incredible Story Of A Busker", czy mocno punkowy i bardzo wesoły "Brazen Rascals" na pewno zdobędą zespołowi wielu zwolenników.
Ciekawie wychodzi w tym zestawie piosenka Boba Dylana "The Death Is Not The End", znana chyba najbardziej z wykonania Nicka Cave`a i jego znajomych. W Wersji Lady Godiva zbliżamy się trochę bardziej do The Pogues, jest jakby bardziej pijacka, dekadencka.
Mamy tu też coś dla wielbicieli hazardu, "Gambling Again" to takie trochę amerykańskie brzmienie, znów nieco przywodzące na myśl solowego MacGowana.
Spokojniejsze rejony muzyki Lady Godiva możemy poznać dzięki "The Old Man`s Tale" i "Spancil Hill". Nawet tu daje o sobie znać punkowe podejście do folka - posłuchajcie wokali.
Własną wersję "Whisky Johnny" zespół ubrał w dodatkowe słowa i muzykę, dzięki czemu powstałą niemal nowa piosenka. Przy okazji jest to bardzo energetyczny utwór.
Skoro jesteśmy przy utworach energetycznych, to polecam "The Black Glory", jednen z najlepszych na tej płycie utworów. Ciekaw też jestem ilu spośród słuchaczy tej płyty rozpozna w finałowej piosence "Rattlin` Bog" jeden z przebojów naszych Mechaników Shanty.
Dobrej jakości punk-folkowy i może nieco folk-rockowy album.

Rafał Chojnacki