Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Lash "Every Direction"

Utwory : 1. The Sidhe Set. 2. Let The Demons Go. 3. The Lucky One. 4. Bad Tattoo. 5. Cat's Imagination. 6. Irish Cajun Polka Queen. 7. Pagan Princess/The Schumaker's Journey. 8. The Best Years. 9. The Wolves Cry. 10. Protection. 11. Wild Obsession.


Wyd. Amber Records 2001

Lash "Every Direction"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

The Lash grają specyficzną odmianę muzyki punk-folkowej, nieco może spokojniejszą. Z jednej strony jest tu trochę typowo punk-rockowej rytmiki i wesołego klimatu, z drugiej zaś trudno odmówić muzykom znajomości folkowej sztuki, oraz pomysłów na ciekawe kompozycje. W większości utworów wiele ma do powiedzenia Mike Lynch - akordeonista zespołu.
Autorem większości kompozycji (poza tradycyjnymi i "The Lucky One", gdzie napisał tylko tekst) jest wokalista, grający też na cytrze, mandolinie i banjo - Robert Klajda. Trzeba przyznać że pisze bardzo fajne piosenki.
Żywiołowy "Let The Demons Go" opowiada o tym że w każdym z nas drzemie Jekyll i Hyde. Z kolei spokojniejszy "The Lucky One" to piosenka szczęściarza któremu sprzyja szczęście, ale nie ma wpływu na swoje przeznaczenie. "Bad Tattoo" nosi w sobie elementy amerykańskiego rocka i country, zaś "Cat's Imagination" ma typowo kanadyjskie brzmienie folkrockowe, co jest uzasadnione, jako że The Lash to kanadyjska kapela.
Dla mnie swoistym przebojem jest "Irish Cajun Polka Queen", piosenka zawierająca tradycyjny "Reel Świętej Anny". Dawno temu istniała już "Ballada o Reelu Świetej Anny" (polskie Cztery Refy wykonują ją jako "Balladę o pewnej melodii"). Widać ten bardzo fajny reel działa na wyobraźnię autorów piosenek.
Piosenka "Pagan Princes", to sobie ciekawe skrzyżowanie klimatu The Pogues z gościnnym drugim wokalem Kitty Donahoe, przywodzącym nieco na myśl delikatny głos Maire Brennan. Miłe połączenie.
Kanadyjski luz w podejściu do muzyki daje o sobie znać również w "The Best Years", czy "Protection", gdzie melodyjne wokale towarzyszą lekko country'owym rytmom w pierwszym przypadku i funky-folkowym w drugim.
Zwraca na siebię uwagę bardzo klimatyczna piosenka "The Wolves Cry", prowadzi ją właściwie wokal i akordeon, co daje bardzo fajny efekt.
Płytę kończy utwór "Wild Obsessions"... po nim trochę ciszy i jakies odjechane zabawy i improwizacje studyjne, bardzo milutkie.
Warto podarować sobie trochę luksusu z zespołem The Lash.

Taclem