Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Levellers "Hello Pig"

Utwory : 1. Happy Birthday Revolution 2. Invisible 3. The Weed that killed Elvis 4. Edge of the World 5. Do It Again Tomorrow 6. Walk Lightly 7. Voices on the Wind 8. Sold England 9. Modern Day Tragedy 10. Dreams 11. 61 Minutes of Pleading 12. Red Sun Burns 13. Gold & Silver


Wyd.China Records 2000

Levellers "Hello Pig"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Najfajniejsza okładka płyty grupy Levellers jaką widziałem. Mimo to do płyty podchodziłem z obawami. Słyszałem że to najmniej folkowa pozycja w ich dyskografii. Od razu uspokajam, że to nie do końca prawda, ale jeśli tak dalej pójdzie, to kto wie czy zdecyduję się zamieścić tu recenzję kolejnego albumu.
"Happy Birthday Revolution" - czyżby Levsi chcieli się załapać na popularność Che Gevary i Buena Vista Social Club ? No ale nie ma tu takiej muzyki, po prostu piosenka opowiada o kubańskiej rewolucji.
"Invisible" - dziwny utwór, trochę w ich stylu, ale nie do końca. Jakiś taki dancingowy. No i wokal Marka jest w pewnych frazach nieco przesterowany. Całość jedzie mi psychodelią Beatlesów.
Kolejny kawałek to "The Weed That Killed Elvis". To z kolei jakby ktoś chciał oddać klimat płyty "Achtung Baby" U2. Tylko że ja nie przepadam za ta płytą. No i wreszcie wracamy do starych Levellersów. Fortepian, gitara, mandolina i kolejne instrumenty. "Edge Of The World" to jeden z moich faworytów na tej płycie. Echa starego stylu pobrzmiewają też w "Do It Again Tommorow", z lekkimi orientalizmami, lecz również z naleciałościami jakiegoś brit popu.
Skrzypce w "Walk Lightly" pasowałyby raczej do Starego Dobrego Małżeństwa niż do Levellersów, piosenka dość spokojna, ale daleko jej do balladowych hitów grupy. "Voices on the Wind" piosenka sama w sobie bardzo levellersowa i ogólnie fajna, ale wykonanie (zwłaszcza wokal i coś co hałasuje) zupełnie nie do przełknięcia.
Musze poszukać wersji koncertowej. "Sold England" utwór trochę nijaki, brakuje mu czegoś, a może czegoś jest za dużo ? Chórki? Ładne głosiki i jeszcze jakieś "uuu" w tle w zwrotkach. O co chodzi ?
"Modern Day Tragedy" - ja przewijam, nie da się słuchać.
No i znowu to co lubię - "Dreams". Nie można takich płyt nagrywać ? Utwór nie jest doskonały, ale dużo powyżej średniej. W "61 Minutes od Pleading" znów mamy echa muzyki dotąd Levellersom obcej, jednak wracają też na swoje podwórko.
Z kolei "Red Sun Burns" to świetna folkowa (!) ballada. Jeśli ktoś nie chce słuchać całej płyty, niech poszuka chociaż tego kawałka (no i może jeszcze kilku innych). Na zakończenie "Gold and Silever", też dobry otwór, zalatuje trochę solowymi dokonaniami Boba Geldofa, ale to akurat nie zarzut.
Reasumując płyta dziwna. Nie polecam w całości, ale są kawałki, których cieszę się że nie przegapiłem.

Taclem