Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

McGillicuddys "Kilt By Death"

Utwory : 1. On The Rocks 2. Fade Away 3. Lady Owen 4. Nancy Whiskey 5. One Track Mind 6. Father Jack Favourite 7. Please Stay 8. Let It Rain 9. Buy us a Drink 10. The Ballad of William Munny 11. The Shakes 12. The Leaving of Liverpool

Wyd. Retch Records 2002

McGillicuddys "Kilt By Death"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Kanadyjska formacja The McGillicuddys to jeden z ciekawszych zespołów grających celtyckiego punk-folka. Album "Kilt By Death" to z kolei soidna pigułka skocznej i żywiołowej muzyki.
Dość proste, ale niesłychanie chwytliwe utwory mogą kojarzyć się przede wszystkim z kapelami znajdującymi się w czołówce takiego grania - Flogging Molly i Dropkick Myrphy`s.
Folkowe elementy za sprawą akordeonu, tin whistles i mandoliny pojawiają się niemal cały czas, gitarę elektryczną schowano nieco, dzięki czamu stanowi ona tylko tło, właściwie kolejny instrument rytmiczny. Pierwszy plan należy do wspomnianych instrumentów i wokalu.
W kilku miejscach zespół mierzy się z repertuarem tradycyjnym. Niekiedy, jak w "Lady Owen" jest to wplecenie tradycyjnej melodii (tu "Rattlin` Bog"), innym razem cała tradycyjna piosenka (jak "Nancy Whiskey", czy "The Leaving of Liverpool"). Czasem zagrają też do tańca, jak w wiązance "Father Jack Favourite", ale trudno powiedzieć, czy do takiej muzyki powinno się tańczyć jiga, czy pogo.
W "Nancy Whiskey" z punkową energią i folkową melodią miesza się momentami rytmika ska. Z reszta takie rytmy pojawiają się również w autorskich kompozycjach McGillicuddys.
"Pożegnanie Liverpoolu" w punk-folkowych aranżacjach już kilka razy słyszałem. Ta jest dość typowa, jak na razie pierwsze miejsce w moim prywatnym rankingu należy do szczecińskiego Emeraldu, który nota bene gra muzykę dość podobną, no podobnym poziomie.
McGillicuddys grają swoją muzykę nowocześnie. Takie są obecnie wymogi punk-folka i Kanadyjczycy nieźle sobie z tym radzą. Czasem żywiołowością nadrabiają pewne braki, ale podejrzewam że za jakiś czas będą w ścisłej czołówce.

Taclem