Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Orion "1990"

Utwory : 1. Lady Gethin/Henry Mc Dermott Roe. 2. Russian Recipe. 3. Coachman's Whip/The Stranger At The Gate. 4. Bobby Casey's Tune. 5. Eddy Kelly's Jig/Tom Billy's Jig. 6. Swedish Waltz/An Phaistin Fionn. 7. Mousite En Vol/The Yellow Tinker. 8. London Lasses/The Bird's Nest. 9. Mr. Malone. 10. Coming From Behind The Tree.


Wyd. Keltia Musique 1995

Orion "1990"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Najlepsze w niespodziankach jest właśnie to że przychodzą niespodziewanie. Zwłaszcza dotyczy to miłych niespodzianek. Tak było z zespołem Orion. Nieznana mi wcześniej kapela z Belgii serwuje miłe dla ucha dźwięki oscylujące głównie wokół muzyki celtyckiej. Pierwsze wydanie tego albumu było oryginalnie taśmą demo, która rozeszła się w 3000 egzemplarzy, co jak na demówkę jest niezłym wynikiem. Po wydaniu w 1993 roku płyty "Blue Room" zespół zdecydował się na remastering owych nagrań i wydanie ich ponownie, tym razem na płycie.
Album powinien spodobać się przede wszystkim miłośnikom lagodniejszych odmian folka. Już na początku zespół tworzy nieco oniryczny klimat budując go z kompozycji Turlogha O'Carolana, najczęściej granego XVIII-wiecznego harfisty. Dużą rolę w muzyce grupy Orion odgrywa Raquel Gigot, grająca na diatonicznym i chromatycznym akordeonie. Przetrwała ona z pierwszego składu wraz ze skrzypkiem Rudy Velghe'm (muzyk znany m.in. z projektu Dao Dezi).
Oprócz pięknych celtyckich melodii granych przez tą parę mamy tu też nieco jazzowych przestrzeni w partiach gitary (Willem Vanden Eede, znany muzyk sceny flamandzkiej), oraz w grze klawiszowca (Gwenael Micault, nagrywał z wieloma artystami popowymi i jazzowymi).
Od samego początku słychać że Orion ma swój wlasny pomysł na celtyckie granie. Więcej w nim tradycyjnych dźwieków niz w muzyce Enyi i więcej przestrzeni niż w brzmieniu choćby The Chieftains. Momentami klimat przywodzi na myśl magoczne dźwięki Clannadu z płyty "Legend", choć brzmienie jest zupełnie inne.
Zarówno autorskie utwory ("Russian Recipe", "Mousite En Vol" i "Coming From Behind The Tree" - autorstwa Willema), jak i utwory O'Carolana (żywiołowy "An Phaistin Fionn" znany chyba nieźle polskim słuchaczom też brzmi tu jakoś inaczej) i motywy tradycyjne łączy wspólny klimat wyczarowany głównie przez magiczny akordeon. Nawet skoczne tańce ("Eddy Kelly's Jig/Tom Billy's Jig", "London Lasses/The Bird's Nest") i wycieczka do Szwecji ("Swedish Waltz") są utrzymane w spokojnym klimacie, bez szaleńczych galopad, za którymi przepada wiele współczesnych zespołów.
Przez wzgląd na swoiste, niemal mistyczne brzmienie, muzyka Orion przywodzi na myśl kapele bretońskie. Przestrzenne brzmienie jakie często osiągają musiało najwidoczniej przeniknąć przez granice. A może to sprawka Gwenaela, który jest Bretończykiem ?
Jeżeli zauroczyły was dźwięki zespołu Secret Garden (pamiętacie jeszcze zwycięzcow Eurowizji ?), to warto poszukać Oriona. Mało kto poza nimi sięga do innych niż najbardziej znane kompozycji O'Carolana, a Orion na tej i kolejnych płytach wlaśnie z tego robi swój znak szczególny. Największe wrażenie robi tu właśnie jego utwór "Mr. Malone", jedna z najbardziej klasycznych kompozycji ślepego barda. Zgodnie z tym co zespół napisał na okładce, zdradza on wpływy włoskiego baroku. Piękny i pięknie zagrany utwór.
Płytę kończą z jazzowym feelingiem, rozpisując gitarową miniaturę Willema na pozostałe instrumenty, dzięki czemu kawałek jest lekko rozimprowizowany.

Taclem