Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Orkiestra Dni Naszych "Odkrycia"

Utwory : 1. Anioł morza 2. Święty wiatr 3. Kochaj i szalej 4. Ruda Mary 5. Piosenka dla Gdańska 6. Płyń stary! 7. Dżony pantoflarz 8. Bacha 9. Piggy 10. Obok Ciebie 11. Barbarossa 12. Dwóch władców


Wyd. MTJ 2000

Orkiestra Dni Naszych "Odkrycia"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Doczekałem się wreszcie nowej płyty Orkiestry. Słuchając jej pierwszy raz już wiedziałem, że czegoś tu brakuje, Chyba wiem czego. Żywiołowośc, na którą zwraca się uwagę przy kontakcie z tą grupą na żywo, gdzieś umknęła podczas sesji nagraniowej. Nie miałem takich problemów z płytą "Folk'n'Roll", ale to pewnie dlatego, że większośc kawałków z tamtej płyty znałem z koncertów i bardzo dobrze byłem z nimi osłuchany. Do tej płyty pewnie też się przyzwyczaję.
Niewątpliwie mocną stroną płyty są same piosenki. Większość to autorskie utwory Jerzego Kobylińskiego. Muzyka jest naprawde "orkierstowa", jeśli zna się ten zespół, z pewnościa nie pomyli go z czymś innym. Partie skrzypiec grane przez Michała Jelonka poprostu zwalają z nóg. Liryczne nuty w balladach, skoczne, taneczne melodie w energicznych utworach, to jeden z najważniejszych atutów zespołu i na pewno tej płyty. Zakręcona aranżacja "Tańca węgierskiego" Brahmsa przypomina, że Michał grał kiedyś w kultowym Ankhu.
Płyta jest utrzymana w stylistyce, jakiej zespół, czyli żeglarsko-folkrockowej. Ale jest tu miejsce na niby-country ("Piggy"), wspomniany już utwór Brahmsa, czy utwory parodystyczne (doskonale zresztą pasujące do tak wesołej kapeli jaką jest Orkiestra). Energiczne ballady, takie jak "Dwóch władców" i "Święty wiatr", nostalgiczna "Piosenka dla Gdańska" (za ten utwór mój prywatny medal - mile połechtali mój lokalny patriotyzm :)), czy przebojowy "Barbarossa" to bodaj najciekawsze utwory na tej płycie. Ich przeciwnością jest, według mojej rzecz jasna opinii, jedyny tradycyjny utwór na płycie - "Shenny Grow". Jest to wersja znanego "Childgrove", które jeden z zespołów szantowych przeniósł kiedys na nasz grunt jako "Shady Grove". Ten i podobne tytuły pokutują do dziś. Utwór ma spory potencjał, co udowodniło niegdyś Fairoport Convention (konstruując na jego bazie swój przebój "Mattigrove"). Jednak Orkiestra najzwyczajniej go położyła. Jedynie skrzypce się w nim bronia. Aranżacja typu "spokojnie/z kopem/spokojnie" jakoś się nie sprawdziła. Ilekroć słucham płyty, przewijam ten utwór.
Na płycię są również bunusy. W tym dwie wersje utworu "Piggy", zaśpiewana w jezyku Ungu Runga (hmmm :)) i wersja "konkursowa", czyli karaoke. Poza tym bonusem jest również "Bacha". Kawałek, który ma szansę stać się koncertowym hitem jest jednak bardzo ryzykownym nagraniem. Jawna parodia nurtu disco polo (nie pierwszy z resztą raz Orkiestra wyśmiewa się z tego gatunku) może nie spodobać się części publiczniści dzisiejszych imprez folkowych nastawionych na "bratanka i piwo". Ale mi się podoba :).
I jeszcze parę słów o szacie graficznej płyty. Zmiana wydawcy nie odbiła się negatywnie na stronie wizualnej wydanego albumu. Dość bogata szata graficzna i opisy do poszczególnych piosenek sprawiają, że wkładkę przegląda się dość wnikliwie. Szkoda tylko że nie ma jakiegoś komentarza skupiającego w całość zawarty na płycie materiał. No ale to i tak jeden z lepiej wydanych fonogramów na folkowej scenie.


Taclem