Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Paweł Orkisz "Przechyły"

Utwory : 1. Przechyły 2. Karty 3. Jeszcze dziesięć podaruj mi lat 4. Ballada o nocy 5. Miasteczko 6. Jesień idzie 7. Zima w Wierchomli 8. Wiosenny autostop 9. Piosenka o zagapieniu 10. Piosenka z szabli 11. Modlitwa żeglarska 12. Marco Polo da Polonia 13. Choćby cały tydzień lało 14. Znajomy smak księżycówy 15. Góry moje, góry 16. Pociąg


Wyd. Pewena 2001

Paweł Orkisz "Przechyły"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

"O-ho-ho! Przechyły i przechyły" - któż nie zna tego utworu ? To chyba największy przebój autorstwa Pawła Orkisza, znany z setek wykonań na estradzie i przy ogniskach. Inna znana piosenka tegoż autora to "Piosenka z szabli", w wielu śpiewnikach tytułowana nieprawidłowo jako "Klinga". Obie te piosenki znajdują się na tej płycie w nowych, autorskich wersjach. Zarejestrowano je pod koniec 2001 roku, jest to wieć dość nowy materiał. Wspomnianym tu utworom towarzyszy 14 innych piosenek Pawła, niekiedy niemal nieznanych, innym razem zaś nie kojarzonych z tym artystą. Do tych ostatnich zaliczyłbym utwór "Marco Polo da Polonia", który miałem kiedyś nagrany z radia, nie wiedząc nawet kto go wykonuje, oraz turystyczny standard "Góry moje, góry".
Dziś Pawła Orkisza zalicza się do kręgu twórców "piosenki z tekstem", "poezji śpiewanej", czy też innego nurtu poetycko-muzycznego. Jako że nic to innego jak, autorskie piosenki folkowe, więc bez ociągania przystępuje do pisania o nich.
Płytę zaczynają tytułowe "Przechyły". Fajna folk-rockowa aranżacja odświeżyła nieco tą piosenkę. Takie właśnie aranże tu dominują. Są fajne partie skrzypiec, pojawia się też klarneti i saksofon w nieco jazzujących fragmentach.
Druga piosenka to "Karty", liryczna, miłosna opowieść. Kontrastem jest nieco żywszy utówr "Jeszcze 10 podaruj mi lat" z melodia, która może kojarzyć się z dokonaniami Marka Grechuty, choć Paweł Orkisz śpiewa w troche innym stylu. Podobnie jak w przypadku Grechuty mamy tu do czynienia z piosenką napisaną na podstawie wiersza. W tym przypadku jest to wiers Wiktora Sosny.
Folk-rockowa "Ballada o nocy" to jedno z moich odkryć, świetna piosenka, której wcześniej nie znałem. Wpadający w ucho refren łatwo zapamiętać i długo chodzi po głowie.
"Miasteczko", to piosenka napisana do wiersza Anrzeja K. Torbusza "Rozmowa z filozofem". Stylizowana jest taką starą bardowską piosenkę. W Polsce chyba nie spotkałem jeszcze takiej stylistyki, ale z zagranicznych kapel na myśl przychodzą mi niektóre dokonania starego Steeleye Span.
Dźwięki klarnetu zaczynające piosenkę "Jesień odzie" wydają się być niemal natchnione. Pasują do piosenki, gdyż właśnie taki jesienny klimat w niej dominuje.
Kolejny wiersz Andrzeja K. Torbusa został wykorzystany w pieosence "Zima w Wierchomli". O ile w poprzednim utworze mieliśmy klimat jesienny, to ta ballada wydaje się być idealna na długie zimowe wieczory z gitarą przy kominku.
Kolejna pora roku to wiosna, czyli "Wiosenny autostop". Mnie osobiście kojarzy się ta piosenka z niektórymi dokonaniami grupy EKT Gdynia. Z reszta w wielu piosenkach Pawła Orkisza odnaleźć można właśnie taki klimat.
Bluesową "Piosenkę o zagapieniu" autor napisał dla absolwentów Katedry Gospodarki i Administracji Publicznej w Krakowie. Dwójka z nich śpiewa na tej płycie w chórkach.
Kolejny utówr to wspomniana już "Piosenka z szabli" - tekst jej został wygrawerowany na szabli majora H. Szczyglińskiego. Kolejny ciekawy aranż ożywia niemłodą już piosenkę.
"Modlitwy żeglarskiej" szukałem kilka lat, ale nie znałem jej polskiego tytułu. Znałem za to melodię oryginalną - "Row on", i usłyszawszy kiedyś wersję Pawła w telewizji bezskutecznie próbowalem ją znaleźć. Aż do czasu gdy znalazłem ją na tej płycie. Wówczas autor wykonywał ją z grupą Pass, tym razem towarzyszą mu w chórkach znajomi.
Z kolei "Marco Polo da Polonia" znałem z radia. Wersja też się trochę różni. Jest bardziej dynamiczna muzycznie, ale chyba trochę traci wokalnie. Jakby zabrakło trochę entuzjazmu podczas rejestracji tej piosenki.
"Choćby cały tydzień lało" to turystyczny szlagierek, charakterystyczny dla górskich i mazurskich ognisk. W turystycznym klimacie utrzymany jest "Znajomy smak księżycówy", lecz to raczej pastisz krytykujący pseudo-turystów, szukających raczej imprez niż turystycznych doznań.
"Góry moje, góry" doczekały doczekały się nieco góralskiej aranżacji. Stylizacja nie jest nachalnym naśladownictwem właściwie chodzi tylko o skrzypki i dziewczęcy pisk, z resztą świetnie tu pasujący.
Płytę zamyka piosenka "Pociąg". Fajny utworek na zakończenie.
Trochę szkoda że Pawła Orkisza tak żadko widać na ogólnopolskich scenach. Dobrze byłoby usłyszeć piosenki z tego zestawu na żywo w wykonaniu autora.


Taclem