Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Różni Wykonawcy "Echa Celtyckie"

Utwory : 1. Green Grow The Rushes O' 2. The Cliffs of Doonen 3. Water is Wide 4. Follow Me Up To Carlow. 5. Magic Slipper Polkas 6. Butterfly 7. Spancil Hill 8. I Wish I Was In England 9. Wild Mountain Thyme 10. Lord Thomas and Fair Ellender / Blarney Pilgrim 11. The Ferry / Merrily Kiss The Quaker 12. Mountain Dew 13. Molly Malone 14. White Orande And Greeen / Give Me Your Hand 15. Johnny I Hardly Knew Ye 16. House Carpenter 17. Planxty Irwin 18. I'll Tell Me Ma 19. Moran's Return / Ship In Full Sail


Wyd. Anymusic 2002

Różni Wykonawcy "Echa Celtyckie"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Wydaje mi się że nie było jeszcze w Polsce takiego przedsięwzięcia. Kilka osób związanych z celtyckim graniem wydało razem płytę na której prezentuja różne oblicza muzyki celtyckiej. Mamy tu solidne folkowe granie The Irish Connection, przechodzące czasem niemal w folkrockowe rejony. Mamy nostalgiczne ballady Uli Kapały, która potrafi też oczywiście zaśpiewać piosenki szybsze. Trzecim wykonawcą jest zespół Dudy Juliana, który tu prezentuje się przede wszystkim w instrumentalnych utworach tanecznych. Swoista niespodzianką jest ostatni utwór... ale o tym później.
Płytę rozpoczyna The Irish Connection z bardzo fajną wersją "Green Grow The Rushes O'". Słychac tu zarówno fajny pomysł na utwór, jak i dość oszczędne brzmienie, bez udziwnień. "The Cliffs of Doonen" w wykonaniu tej samej grupy umiejscowić można znacznie bliżej tradycyjnej wersji.
Jako drugi podmiot wykonawczy prezentuje się na płycie Ula Kapała. "Water is Wide" w jej wykonaniu umiejscowiłbym gdzieś koło Sandy Denny i Joan Baez. Nie chodzi mi bynajmniej o kopiowanie, po prostu tak to wlaśnie brzmi. "Follow Me Up To Carlow" to nieco ostrzejsza piosenka, więc i głos Uli brzmi nieco ostrzej.
Dudy Juliana rozpoczynają swój występ na płycie od dwóch utworow instrumentalnych. Nie wyobrażam sobie by na takiej płycie zabrakło właśnie takich utworów do tańca, choć to co zagrały tu Dudy pasowałoby bardziej do wiejskiej potańcówki nić do pubowej zabawy.
Powracamy znów do The Irish Connection. Taka cykliczność zostaje tu zachowana, dlatego pozwolę sobie poskakać trochę po utworach i skupić się teraz na tym co Irlandzki Łącznik przedstawia w kolejnych odsłonach. Tradycyjne "Spancil Hill" jest wykonane dość zachowawczo, znów trochę oszczędnie. W końcowych frazach jednak możemy poszłuchać trochę więcej skrzypiec i na pewno dodaje to utworowi uroku. Nieco żywszy "I Wish I Was In England" kojarzy mi się z manierą wykonawczą zespołu Mietek Folk. Jestem pewny że raczej nie ma mowy o takiej inspiracji, jednak zanim ktokolwiek się na mnie oburzy - niech porówna ze starymi piosenkami Mietków.
Bardzo fajna jest dość szybka wersja "Molly Malone" proponowana nam przez The Irish Connection. Dzięki odpowiedniemu tempu nie ma tu mowy o zawodzeniu, jakie często słyszy się przy tej pieśni. Ostatnia piosenka jaką wykonuje ten zespół, to "White Orande And Greeen", ozdobione przez instrumentalny "Give Me Your Hand". Ciekawe połączenie, szkoda tylko że flet jest trochę schowany, ale to już raczej detal produkcyjny. Rozstanie z The Irish Connection to ich wersja standardu "Planxty Irwin" - piekny kawałek klasycznej irlandzkiej muzyki napisanej przez samego Thurlogha O'Carolana.
Pora teraz na przyjrzenie się temu co poza wspomnianymi wyżej dwoma utworami wykonuje na płycie Ula Kapała. "Wild Mountain Thyme" to jeden z klasyków folkowych, który podbijał już listy przebojów muzyki pop. Ta wersja też jest naprawdę bardzo dobra. Z kolei "Lord Thomas and Fair Ellender" to już pieśń rodem z czysto folkwego ogródka. Wszyscy którzy znają zadziorne, ostre aranżacje "Johnny I Hardly Knew Ye" powinni posłuchać wersji Uli. Usłyszą wówczas jak pieśń ta brzmiała kiedyś, jak się ją śpiewało i jakie towarzyszyły jej emocje. "House Carpenter" to juz nieco inny klimat. Mimo iż temat ten wykonywały już najlepsze folkowe wokalistki Ula nie musi się wstydzić swojego wykonania. Jest to dobre pożegnanie z słuchaczami, może też być zaproszeniem do zapoznania się z solowymi produkcjami wokalistki.
Pozostał nam jeszcze set utworów wykonywanych przez Dudy Juliana. Przyznam szczerze że zespół ten zawsze kojarzył mi się raczej z piosenkami, niż z tańcami. Na dodatek główną ich siłą były polskie przekłady irlandzkich piosenek. Tymczasem większość z tego co Dudy zagrały na tej płycie to tradycyjne melodie do ludowych przytupów. Przyznam że brzmią fajnie i uzupełniają dobrze piosenkowy klimat który panował na płycie dzieki Uli i The Irish Connection. Jednak jedyne piosenki które zdecydowali się wykonać ("Mountain Dew" i "I'll Tell Me Ma") zaśpiewane są po angielsku. Coż, może chodziło o jak najbardziej wierne oddanie charakteru muzyki celtyckiej. Trudno powiedzieć.
Jak już wspomniałem płytę kończy niespodzianka. Solowy utwór grany przez Mirka Kozaka na gitarze. Pokazuje on wyśmienicie jak gra się na gitarze po celtycku. Myślę że ten utwór może niektórych rodzimych gitarzystow folkowych wpędzić w kompleksy.
Płyta ukazała się w serii "Muzyczne Podróże". Bardzo możliwę, że traficie na nią, więc pozostaje mi zachęcić do przekonania się na własne uszy jak brzmią opisane tu utwory. Pozostaje nam też liczyć na to że takich skladanek będzie więcej.


Taclem