Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Shane MacGowan & The Popes "The Snake"

Utwory : 1. The Church of the Holy Spook 2. Nancy Whiskey 3. Song With No Name 4. Aisling 5. Roddy McCorley 6. Victoria 7. That Woman's Got me Drinking 8. You're the One (with Maire Brennan) 9. A Mexican Funeral in Paris 10. The Rising of the Moon 11. The Snake With Eyes of Garnet 12. Haunted (with Sinead O'Connor) 13. I'll Be Your Handbag 14. Her Father Didn't Like Me Anyway 15. Bring Down The Lamp (instrumental) 16. Donegal Express

Shane MacGowan & The Popes "The Snake"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Jak na pierwszą płytę Shane'a MacGowana poza zespołem The Pogues, to jest to zdecydowanie zachowawcza płyta. Stylistyka nie odbiega zbytnio od tego co prezentował w swej poprzedniej formacji. Jest to jednak muzyka bardziej gitarowa, momentami ocierająca się o country. Przebojowy "Church of the Holy Spook" nosie w sobie slady punkowej zadziorności MacGowana, znanej tym, którzy śledzą karierę wokalisty. Tradycyjną "Nancy Whiskey" podano w nieco uproszczonej formule Poguesów. Przy "Song With No Name" pojawia się problem który w przypadku MacGowana pojawiał się będzie często. Jak wół stoi na okładce że autorem piosenki jest wokalista. W rzeczywistości jednak melodia ta (jak kilka innych ktore beztrosko przypisano MacGowanowi) jest w 100% tradycyjna, Shane dopisał tylko nowe, bardzo do niego pasujące słowa. Ale tak poza tym to bardzo fajny utwór. Przy "Aisling" odnosi się wrażenie że muzycy akompaniujący MacGowanowi (grupa The Popes) to tylko kopia The Pogues. Nie chodzi o to że grają niekiedy niemal identycznie, ale o to że Popes z wokalem MacGowana bardziej kojarzą się z The Pogues niż sami Poguesi. I to nie tylko z ostatnich dwóch płyt, ale i ze schyłkowego okresu bytności MacGowana w zespole. Po prostu "The Snake" to płyta bardzo irlandzka. Ale jest też zróżnicowana. Np. "Victoria" przywodzi bardziej na myśl The Clash czy The Nips (pierwszy poważny band MacGowana), niż The Pogues. To po prostu rockowy kawałek, na ale na gitarze gra tam nie byle kto, a sam Brian Downey - gitarzysta Thin Lizzy. "That Woman Got Me Drinking" to też bardzo rockowy kawałek, ale kojarzy mi się z płyta ... "Pogue Mahone" The Pogues (druga płyta Poguesów bez MacGowana).
"You're the One", duet z Marie Brennan. To co wydawałoby się nie do pogodzenia (klimaty Clannad i The Pogues) ziściło się.
Tradycyjny szkocki "Rising of the Moon" to powrót do folkrockowej stylistyki. "The Snake With Eyes Of Garnet" to ciekawa historyjka, wyśpiewana przez MacGowana, znów analogie są oczywiste. Piękna piosenka jaką jest "Haunted" ukazała się dopiero w drugiej edycji płyty. To duet MacGowana z jego ówczesną sąsiadką - Sinead O'Connor. Co do kolejnej piosenki ("I'll Be Your Handbag"), to słyszałem że ma być parodią "I Wanna Be Your Dog". Jeśli tak to się udało. Ballada "Her Father Didn't Like Me Anyway" jest po prostu rozbrajająca...
"Donegal Express" to idealne wyważenie elementów folkowych i punkowych. Na zakończenie dostajemy instrumentalny "Bring Down The Lamp"... gaśnie światło opuszczamy pub pełen podpitych gości i nietrzeźwiejszych muzyków. Wątpię jednak by był to stracony czas.

Taclem