Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Steeleye Span "Below the Salt"

Utwory : 1. Spotted Cow 2. Rosebud in June 3. Jigs: The Bride's Favourite / Tanseys Fancy 4. Sheepcrook and Blackdog 5. Royal Forester 6. King Henry 7. Gaudete 8. John Barleycorn 9. Saucy Sailor


Wyd. Chrysalis Records 1972

Steeleye Span "Below the Salt"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Jak przyznają sami muzycy kiedy zaczynali swoją przygodę z folkrockiem istniała tylko jego amerykańska odmiana. The Byrds i The Mamas & Papas były na szczytach list przebojów. W 1967 w Wielkiej Brytanii pojawiło się Fairport Convention, a w 1970 Steeleye Span (założone m.in. przez Ashleya Hutchingsa, ex-członka Fairport). Ten drugi zespół od razu skoncentrował się na typowo brytyjskiej muzyce. Podstawą był angielski folk z niewielką dozą utworów irlandzkich i szkockich.

"Below The Salt" to pierwszy album nagrany bez Ashleya (który w tym czasie formował The Albion Country Band), jednak zdumiewająco dobry. Nad całością zespołu wyraźnie dominuje Maddy Prior, wykonująca większość partii wokalnych na płycie. Właściwie wszystkie utwory są tradycyjne, zespół "wykopał" je z prywatnych zbiorów m.in. Billego Bartle'a i Ewana McColla. Muzycznie jest to folkrock zawierający rozwiązania harmoniczne charakterystyczne dla Steeleye. Mamy tu partie skrzypiec przeplatające się z przesterowaną gitarą elektryczną, skoczne partie grane na ludowych instrumentach przy wtórze basu i perkusji. Z utworów wyróżniłbym przede wszystkim "Spottes Cow", wesołą piosenkę z Norfolk, oraz "Royal Forester", której zapis pochodzi z 1293 roku. W bardzo dobrym stylu zrobiono aranżację (a capella) łacińskiej kolendy "Gaudete", niestety dyskredytuje ją nieco angielski akcent. Płyta urzeka nie tylko doborem materiału, ale przede wszystkim aranżacjami i wykonaniem. W jednej chwili mamy muzykę ludową, po chwili doskonałą partię elektrycznej gitary, czy wspaniały śpiew Maddy. Mimo użycia rockowych środków wyrazu dominuje stylistyka średniowiecza, czytelna również w warstwie tekstowej. Jest to niewątpliwie płyta warta polecenia i nie wacham się stwierdzić, że jedna z lepszych w dyskografii zespołu.

Taclem