Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Storm Weather Shanty Choir "Cheer up me lads"

Utwory : 1. Alabama John Cherokee 2. The Bonny Ship The Diamond 3. Strilasjanti 4. Cheerly Man 5. Three Score And Ten 6. Danse Polka 7. Shenandoah 8. Clear Away The Track 9. Santy Ana 10. Swansea Town 11. Esequibo River 12. Liverpool Packet


Wyd. Storm Weather Shanty Choir

Storm Weather Shanty Choir "Cheer up me lads"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

To debiutancki album norweskiej grupy Storm Weather Shanty Choir, surowy i szorstki, ale ciekawy w swej formie. Przede wszystkim są to pieśni morza wykonane bardzo autentycznie. To duży atut.
Dwóch pierwszych piosenek na płycie raczej nie muszę przedstawiać - nie trzeba być wielbicielem szant, żeby je znać - "Alabama John Cherokee" i "The Bonny Ship The Diamond" to klasyczne pozycje.
Pierwsza to tradycyjna pieśń pracy, zaś druga to wielorybnicza piosenka, chyba najpopularniejsza w Polsce.
"Strilasjanti" to z kolei norweska szanta pompowa. Wątpię jednak, żeby ktoś pokusił się u nas o zaśpeiwanie jej w oryginale. Dlaczego? Posłuchajcie, a ocenicie sami.
Kolejne klasyki morskiej pieśni, to "Cheerly Man", "Shenandoah", "Santy Ana" i "Esequibo River". Możnaby się troszkę czepiać do niezbyt angielskiego akcentu śpiewaków w niektórych miejscach, ale przecież załogi statków były często wielonarodowe, bardzo więc możliwe że gdzieś takie norwesko-angielskie zaśpiewy istniały.
Ballada "Three Score And Ten" to mniej znany utwór, w Polce kilka lat temu jego polską wersję prezentowała grupa Stanpo. Bardzo wdzięczna ballada - warto by może ją u nas odświeżyć.
Pod tytułem "Danse Polka" ukrywa się piosenka znana częściej jako "Can`t Ye Dance To Polka", czy też u nas "Co się zdarzyło jeden raz". Wesoła opowieść o żeglarskim zyciu rozbawi zapewne niejednego.
"Clear Away The Track" to jeden z wariantów szanty "Eliza Lee", rzecz jasna znanej rownież u nas, choćby z wykonania nieodżałowanej grupy Chór Wujów.
Kolejna ballada nosi tytuł "Swansea Town" i jest już w Polsce znana jedna jej wersja, ale aranżacja jest tak skrajnie różna, że nie sposób rozpoznać, że to ta sama piosenka - zostawię więc Wam ten utwór jako zagadkę.
Kabestanowa szanta "Liverpool Packet" w prezentowanej wersji też w Polsce nie jest popularna, choć inne jej warianty już się pojawiały.
Surowe pieśni o twardym życiu na morzu. Czuć tu duży szacunek dla tradycji, nawet jeśli odbywa się to kosztem własnej inwencji, to warto docenić taki zabieg.

Taclem