Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Tempest "Balance"

Utwory : 1. Captain Ward 2. Dancing Girl 3. Dance of the Sand Witches 4. Iron Lady 5. Two Sisters 6. Wicked Spring 7. Old Man Flint 8. Villemann 9. Battle Mountain Breakdown 10. The Journeyman 11. Between Us 12. Royal Oak


Wyd. Magna Carta 2001

Tempest "Balance"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

W repertuarze amarykańskiej grupy Tempest możemy znaleźć zwłaszcza celtycką muzykę rockową. Ale mają też ciągoty w kierunku rocka progresywnego. Zazwyczaj jest to mieszanka tradycyjnych piosenek i melodii z tymi napisanymi przez muzyków grupy.
Już od pierwszego utworu - "Captain Ward" - grupa daje nam do zrozumienia że będzie to chyba najcięższa bżmieniowo płyta w ich dotychczasowym dorobku. Przyznam, że chyba jeszcze nigdy nie byli tak blisko... Jethro Tull. Nic w tym dziwnego, z tego co mi wiadomo członkowie Tempest bardzo lubią zespół Iana Andersona.
W kompozycji Liefa Sorbeya "Dancing Girl" pobrzmiewają delikatne echa country. Możliwe że nie tylko ja zwróciłem uwagę na pewne podobieństwo do jednego z utworów Tomasza Szweda. Wciąż pobrzmiewają tu folkowe skrzypce i dość ciężka gitara. Trzeba grupie przyznać że w swoich rockowych aranżacjach sięga do dość ambitnego rocka lat 70-tych. Muzyka ta nie jest ani zbyt prosta, ani przekombinowana - w sam raz.
Świetnym przykładem potwierdzającym moją teorię o najcięższej płycie grupy jest "Dance of the Sand Witches". Kapela brzmi tu niemal gotycko. No ale jak może brzmieć, skoro jest o wiedźmach ?
"Iron Lady" kojarzyć się może z lżejszymi piosenkami Iron Maiden i oczywiście z nieśmiertelnym Jethro Tull.
Tradycyjna piosenka "Two Sisters" miała już dziesiątki wykonań, zazwyczaj słyszałem ją w wykonaniu pań, ale Lief wychodzi z tej konfrontacji obronną ręką. To chyba najweselszy i jednocześnie jeden z najlżejszych brzmieniowo utworów na płycie. Nieco podobny, choć mniej lekki jest "Wicked Spring".
Wiązanka tańców autorstwa Liefa, zatytułowana "Old Man Flint" pokazuje go jako utalentowanego kompozytora celtyckiej muzyki tanecznej.
Na niemal każdej swojej płycie wokalista Tempestu przemyca jakiś utwór z rodzimej Norwegii. Tym razem jest to "Villemann" - ciekawy utworek, zwłaszcza że brzmi dość odmiennie od pozystałych.
"Battle Mountain Breakdown" to już niemal folk-heavy-metal. Bardzo mocny motyw.
Przykładem jak tradycyjne melodie współgrają ze współczesnymi jest "The Journeyman". Lief napisał opatrzył tradycyjny tekst nową melodią. Wyszło to dość ciekawie, w stylistyce zbliżonej nieco do Steeleye Span.
Ballada "Between Us" to swoista perełka - świetny kawałek. Nie powstydziliby się go najlepsi irlandzcy songwriterzy.
Zamykający ten zestaw medley pod wspólnym tytułem to taka wizytówka Tempestu - zawiera wszystkie elementy charakterystyczne dla tej grupy - może poza norweskimi wstawkami.
Jeżeli jeszcze tego nie wywnioskowaliście z tej recenzji - to goraco polecam tą płytę, jak i inne albumy grupy Tempest.

Taclem


Powiazane artykuly
    Recenzja: Tempest - "The 10th Anniversary Compilation"
    Wykonawca: Tempest
    Recenzja: Tempest - "The Gravel Walk"