Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Tequila Girls "Tequila Girls"

Utwory : 1. Wet Shoes. 2. My Land. 3. I Don’t Care. 4. Dolphin in Blue. 5. Mad on Mescalin. 6. Harbour of Souls. 7. Will We Rise. 8. Raggle Taggle Gypsy. 9. Tequila Jig.


Wyd. Rovers 1994

Tequila Girls "Tequila Girls"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

Kaseta demo zespołu ze Sztokholmu, który lubił niegdyś koncertować w naszym kraju. Mówię oczywiście o niewielkich klubowych koncertach na scenie niezależnej. Kaseta ta ukazała się w Polsce pewnie właśnie z tego powodu. Z resztą polskich akcentów w dokonaniach Tequila Girls jest więcej. Płytka koncertowa zespołu nazywa się "Slupsk" (jako że mimo kilkakrotnie mieli tam zagrać nigdy się nie udało - stąd na pamiątkę tytuł), zaś na płycie studyjnej mamy utwór "Warsaw". Oj nie spodoba się Warszawiakom ten kawałek. Ale o tym kiedy indziej.
Muzykę zespołu najłatwiej scharakteryzować jako The Levellers bez skrzypiec. Pojawia się co prawda jakiś flecik choćby w otwierającym stronę A utworze "Wet Shoes", ale próżno go szukać we wkładce wymieniającej m.in. instrumentarium zespołu.
Niektóre utwory znam z późniejszych nagrań zespołu. Warto więc posłuchać uch w zupełnie akustycznej folkrockowej formie. Czwórka Szwedów prezentuje dość wysoki poziom, zarówno wykonawczy (o ile lubi się The Levellers) jaki i kompozytorski. Na pierwszy plan wybija się często mandolina na której pomyka (bo inaczej tego nazwać nie można) niejaki Totte.
Trzy pierwsze utwory ("Wet Shoes", "My Land" i "I Don't Care") mogłyby się według mnie spokojnie znaleść na dwóch pierwszych płytach grupy z Brighton. Inaczej jest z "Dolphins on Blue", tu Szwedzi wyprzedzili swych idoli i nagrali kawałek w stylu, w jakim Levellersi zaczęli grać trochę później. Widoczne muzycy z Anglii i Szwecji mają podobnie poukładane w głowach. Świadczyć o tym może fakt, że oba zespoły angażowały się w scenę niezależną (nie wiem niestety czy TG jeszcze grają) i w akcje antyrasistowskie. Na kasecie mamy tylko jeden utwór tradycyjny, jest to "Raggle Taggle Gypsy" (z cytatem z "Różowej Pantery"), które nie dość że wypada bardzo dobrze, to jeszcze dobrze pasuje do stylistyki zespołu. Z kolei kompozycją "Harbour Of The Souls" najbardziej kojarzy mi się z pougsowską płytą "Pogue Mahone" (ostatnie studyjne nagrania zespołu). "We Will Rise" to nagranie, które w późniejszym czasie znalazło się na studyjnej płycie TG. Osobiście wolę tą wersję. Całość zakończona jest instrumentalnym "Tequila Jig".
Kasetki słucha się świetnie, mimo iż to demówka. Dużo do życzenia pozostawia sobie jednak jej polskie wydanie. Po pierwsze obiło mi się o uszy, jakoby z licencją na wydanie tej demówki było coś nie tak (ale być może to tylko plotki). Po drugie skandalicznie poprzekręcano tytuły. Jedyna pozytywna rzecz w tej edycji, to fakt iż zyski ze sprzedaży kaset zasiliły działalność antyrasistowską.

Taclem