Folkowa poczta Folkowa.art.pl - strona główna
Artykuly
Recenzje
Zespoly
Bazar
MP3
Forum
Chat
Linki












Pierwsza lista stron folkowych.

Listinus Toplisten





Folkowe Recenzje

Waterboys "Too Close to Heaven"

Utwory : 1. On My Way To Heaven 2. Higher In Time 3. The Ladder 4. Too Close To Heaven 5. Good Man Gone 6. Blues For Your Baby 7. Custer's Blues 8. A Home In The Meadow 9. Tenderfootin' 10. Lonesome Old Wind


Wyd. Ensign Records 2001

Waterboys "Too Close to Heaven"
Podziel sie ze znajomymi :
wykop.pl

The Waterboys - "Too Close to Heaven " czyli folkblues albo kto zamawiał dziś niebo
Nie wiem co skłoniło Scotta do wydania odrzutów z kilku sesji the Waterboys. Być może znowu, po raz kolejny stara się przewartościować swój żywot, być może chce dać fanom klucz do swej twórczości ... Faktem wszak jest niepodważalnym, że Mike to artysta przez duże A. I ta płyta to potwierdza.
Przeczytana w magazynie popkulturalnym (kiedyś rockowym , ba , tylko rockowym) recenzja zmusiła mnie do wydania paru złotych na ten album. I nie żałuję.
Na dziesięć utworów może dwa, może trzy można by sobie darować ale nie powiem które. Każdy czuje to inaczej i takie biadolenie byłoby w przypadku Mike'a po prostu nie w porządku. Płyta jest dobra. Od kilku lat Scott nie rozpieszczał nas swoją nową twórczością ( szkoda, że brak następcy przecudnego albumu solowego " Bring 'em all in" ) i obawiam się niestety, że ten stan może jeszcze trochę potrwać, więc cieszmy się z tego co mamy. Dobrze się stało, że Mike wygrzebał stare taśmy , dograł do nich często nawet połowę nowych dźwięków , zremasterował i wypuścił z zaczarowanej klatki jak piękne gołębie.
Mike Scott ( dla mniej wtajemniczonych to 90% the Waterboys ) z reguły zawsze wolał długie , rozimprowizowane kompozycje, w których rodził się Duch Muzyki , coś na kształt magii, takie swobodne jamowanie, kiedy spod palców wymykają się muzyki i przestrzenie. Na tej płycie jest tego wszystkiego pod dostatkiem. Zarówno przepiękne partie skrzypiec w wykonaniu rasowego irlandzkiego druida Wickhama, jak i porażające solówki saxofonu Thistlethwaite'a, to wszystko smakuje jak kolacja we dwoje przy świecach.
Mimo, że the Waterboys dla folka znaczą tylko tyle co "The Fisherman's Blues" i " The Room to Roam" razem, to jednak "Too close to Heaven" wnosi nowe wartości ; produkcja na miarę 2001 roku oraz nadzieja na spokojnego folkowego bluesa. Tu upatruję szansy na rozwinięcie formuły the Waterboys. W tym są naprawdę dobrzy !!! W zasadzie nie zdziwiłbym się gdyby teraz nagle zaczęli grywać w klubach bluesowych ( choć w przypadku płyty z lat 1096 - 2001 można powątpiewać kto tak naprawdę stanowi dzisiaj oprócz Mike'a trzon the Waterboys ). Taki sposób grania pokazał niegdyś nam Van Morrison, a ponieważ Mike Scott artystą prawdziwym jest , jego śpiew staje się dla tej muzyki tym czym dla whiskey jest kostka lodu.
Z pewnością do historii przejdą " Higher in Time " , "Too close to Heaven" i "Lonesome Old Wind". Piękne frazy, godne największych , coś z ducha wczesnych Waterboys ... ot i cała nowa - stara płyta the Waterboys. Lek na naszą rzeczywistość. Niektóre kompozycje trwają ponad standardowe 3 minuty , mało tego, mają po 5 , 8 a nawet 12 minut. To nie przypadek. Tej muzyki nie puszczą stacje karmiące nas power - playami. To muzyka prywatna.
I niech tam sobie niektórzy narzekają, że country, że blues , że się ciągnie jak spaghetti ... sorry ale kto powiedział, że the Waterboys to muzyka taneczna ?

Lecho