Kuchnia Regionalna

Sery regionalne w Polsce – od oscypka po ser koryciński

Polska deska serów regionalnych – oscypek, bryndza, bundz i ser koryciński na drewnie

Polska tradycja serowarstwa jest starsza, niż większość konsumentów by się spodziewała. Badania archeologiczne wskazują na wytwarzanie serów podobnych do mozzarelli na ziemiach polskich już w epoce neolitu — około 5500 lat temu. Przez wieki serowarstwo było elementem każdego gospodarstwa, każdej wsi i każdego regionu. Dziś przeżywa renesans — i coraz więcej Polaków odkrywa bogactwo lokalnych serów, które przez dekady były w cieniu serów przemysłowych.

Lista polskich serów regionalnych jest imponująca. Tylko z certyfikatami unijnymi mamy oscypek i bryndzę podhalańską z Podhala — a Lista Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa obejmuje setki lokalnych serów z całego kraju.

Oscypek

Oscypek to najbardziej rozpoznawalny polski ser regionalny — wrzecionowaty, wędzony, twardy, z charakterystycznym ornamentem wytłoczonym drewnianą foremką. Produkowany wyłącznie w Tatrach i przyległych powiatach, między późnym kwietniem a początkiem października. Chroniony Nazwą Pochodzenia UE od 2008 roku.

Ser powstaje z niepasteryzowanego mleka owczego — co najmniej 60% musi być owcze, reszta może być krowie lub kozie, w ściśle regulowanych proporcjach. Proces produkcji jest w całości ręczny: od wyrobu skrzepu przez jego zarabianie gorącą wodą, formowanie w foremkach, solenie w solance, aż po wielodniowe wędzenie w dymie z drzew liściastych.

Gotowy oscypek waży 600–800 g i mierzy 17–23 cm. Jest twardy, złocisto-brązowy z zewnątrz, biały lub kremowy w środku, z wyraźnie owczym aromatem i słonym, wędzonym smakiem.

Oscypek jada się na surowo lub smażony. Klasyczne podanie to plastry smażone na suchej patelni, podawane z żurawiną lub dżemem borówkowym. Coraz częściej pojawia się też w sałatkach, zapiekankach i na pizzy w stylu góralskim.

Uwaga: na targach i przy szlakach turystycznych sprzedaje się wiele podróbek oscypka — z mleka krowiego, bez certyfikatu. Oryginał zawsze ma certyfikat, odpowiednią wagę i wyraźną, symetryczną formę.

Bryndza podhalańska

Bryndza podhalańska to miękki ser owczy o kremowej, lekko ziarnistej konsystencji i charakterystycznym, ostrym smaku. Produkuje się ją z fermentowanego bundzu — świeży ser owczy mielony jest i macerowany, aż uzyska charakterystyczną pikanterię.

Chroniona Nazwyą Pochodzenia UE (status ChNP nadany w 2006 roku), bryndza podhalańska może być produkowana wyłącznie w wyznaczonych powiatach Małopolski — nowotarskim, tatrzańskim, suskim, limanowskim i żywieckim. To jeden z pierwszych polskich produktów, który otrzymał unijną ochronę.

Bryndza ma jasnobeżowy lub kremowy kolor, gęstą pastowatą konsystencję i intensywny, lekko pikantny smak z wyraźną owczą nutą. Jest bardzo słona — to efekt solenia, które jest jednym z etapów produkcji. Zjadana na chlebie z koperkiem lub jako baza do sosów, dipów i farszy.

Tradycyjne kaszubskie śniadanie na Podhalu to bryndza z cebulką i koperkiem, roztarta ze śmietaną — kremowa pasta, którą smaruje się razowy chleb lub moskol. To smak, który dosłownie pachnie górami.

Bundz

Polska deska serów regionalnych – oscypek, bryndza, bundz, ser koryciński

Bundz to młodszy brat bryndzy i oscypka — świeży ser owczy, miękki, biały, o łagodnym, delikatnie kwaskowym smaku. Pojawia się wiosną, gdy owce wychodzą na hale, i dostępny jest przez całe lato do pierwszych chłodów.

Produkcja bundzu jest pierwszym etapem w procesie wytwarzania wszystkich podhalańskich serów owczych. Mleko owcze, dodanie podpuszczki (enzymów wydobywanych ze żołądków młodych cieląt), skrzepnięcie, podgrzanie do ok. 70°C i odcedzenie na płótnie — to daje bundz. Prosto i bez upiększeń.

Bundz ma miękką, jedwabistą konsystencję i smak czystego mleka owczego — niezbyt słony, bez ostrości. To ser, który najlepiej smakuje świeży, najdalej kilka dni po wyprodukowaniu. Zjadany z chlebem, z pomidorem, z ogórkiem, z koperkiem — po prostu.

Ze serwatki pozostałej po produkcji bundzu wyrabia się żętycę — napój serwatkowy, lekko kwaśny i orzeźwiający, tradycyjny napój Podhala.

Ser koryciński

Ser koryciński to tradycyjny ser podlaski, wyrabiany w okolicach Korycina na Podlasiu. W odróżnieniu od serów podhalańskich, koryciński jest serem z mleka krowiego — żółtym, półtwardym lub twardym, o delikatnym, lekko słonym smaku.

Ser koryciński jest wyrabiany ręcznie, z mleka od lokalnych krów, z dodatkiem podpuszczki. Charakteryzuje się nieregularną, dziurkowaną strukturą wnętrza i jasnobrązową lub żółtą skórką. Produkowany w kształcie dużego, spłaszczonego walca — “koła sera” — waży zwykle od 3 do 5 kg.

Korycin corocznie organizuje Festiwal Sera — coroczne święto regionalne, podczas którego producenci prezentują swoje wyroby, a degustacje przyciągają tłumy. To jeden z najważniejszych serowych festiwali w Polsce i dowód na żywotność podlaskiej tradycji serowarskiej.

Ser koryciński jada się z chlebem, jako element deski serów lub stopiony na kanapkach. Wersja wędzona jest bardziej intensywna i trwalsza. Dostępny bezpośrednio u producentów w okolicach Korycina, a także w delikatesach regionalnych w całej Polsce.

Redykołka

Redykołka to “młodsza siostra oscypka” — tak nazywa ją Wikipedia i tak mówią Górale. To mały ser owczy z Podhala, wyrabiany z tej samej masy co oscypek, ale formowany w ozdobne, małe kształty: serduszka, zwierzątka, ludzkie postacie, koniki. Chroniona Nazwą Pochodzenia UE (ChNP) od 2008 roku.

Redykołka jest lżejsza niż oscypek — waży od 30 do 150 gramów — i przez to dojrzewa krócej. Ma podobny profil smakowy: słony, wędzony, z owczym aromatem. Dawniej była rozdawana jako prezent przy redyku — ceremonialnym spędzeniu owiec z hali po sezonie wypasowym.

Dziś redykołka jest popularną pamiątką z Zakopanego i Tatr — zjadaną na bieżąco jako przekąska lub daną w prezencie. Jej ozdobne kształty czynią ją bardziej wizualnie atrakcyjną niż oscypek, choć smak jest zbliżony.

Sery kozie regionalne

Ser koryciński ze wsi Korycin na Podlasiu – tradycyjny wyrób z mleka krowiego

Sery kozie to rosnący segment polskiego rzemieślniczego serowarstwa. Przez dekady kozy były na marginesie — to krowy dostarczały mleka na skalę przemysłową. Ale tradycja kóz jest w Polsce długa, szczególnie na Podkarpaciu, w Małopolsce i w Karpatach.

Kozie sery charakteryzują się białym kolorem i charakterystycznym, lekko pikantnym “koźlanym” smakiem — intensywniejszym niż sery krowie, ale łagodniejszym niż owcze. W polskim rzemieślniczym serowarstwie szczególnie cenione są:

Ser kozi twardy — podkarpacki, dojrzewający przez kilka tygodni lub miesięcy, o twardej skórce i intensywnym smaku. Doskonały z miodem lub konfiturą.

Ser kozi świeży — produkowany na całym południu Polski, biały, kremowy, łagodny. Podaje się go z ziołami (koper, czosnek, pietruszek) lub owocami. Coraz popularniejszy w polskich restauracjach jako składnik sałatek i przystawek.

Ser kozi wędzony — regionalne specjalności z Małopolski i Podkarpacia. Wędzenie nadaje ser intensywnego aromatu i przedłuża trwałość.

Gdzie kupić prawdziwe sery

Bezpośrednio u producentów to najlepsza opcja dla serów podhalańskich. Certyfikowani bacowie sprzedają oscypki i bryndzę z pasterskich szałasów, w sklepach w Zakopanem i na targach. Lista certyfikowanych producentów oscypka dostępna jest w rejestrze Ministerstwa Rolnictwa.

Targi produktów regionalnych to drugie najlepsze źródło — producenci z całej Polski, często z możliwością degustacji przed zakupem. Warto szukać stoisk z informacją o certyfikacie ChNP lub wpisie na Listę Produktów Tradycyjnych.

Delikatesy specjalizujące się w polskiej żywności regionalnej — w dużych miastach coraz łatwiej je znaleźć. Część serów regionalnych dostępna jest online, z dostawą kurierską w specjalnych opakowaniach chłodniczych.

Festiwale serów — Korycin i inne — to świetna okazja do odkrywania nowych producentów i smaków. Lista festiwali kulinarnych z fokusem na produkty regionalne rośnie z roku na rok.

Podsumowanie

Polska serowarstwo regionalne to bogactwo, które długo było niedoceniane. Oscypek i bryndza podhalańska mają europejskie certyfikaty i globalną rozpoznawalność. Ser koryciński, bundz, redykołka i dziesiątki kozich specjalności pokazują, że tradycja serowarstwa żywa jest w każdym regionie kraju. Warto szukać tych serów, jeść je świeżo i kupować bezpośrednio od producentów — to najlepsza forma zachowania tradycji, którą pielęgnują kolejne pokolenia polskich serowarów.

Anna Lorete
O autorze Anna Lorete

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa. Wcześniej pracowała w redakcjach magazynów lifestylowych. Dba o jakość publikowanych treści.