Sylwetki I Twórczość

Polscy artyści inspirowani folklorem – od Wyspiańskiego po współczesność

Reprodukcja malarstwa Zofii Stryjeńskiej inspirowanego słowiańskim folklorem

Polska sztuka od XIX wieku prowadzi nieustanny dialog z folklorem — nie jako z sentymentalną ciekawostką, lecz jako z żywym źródłem form, symboli i tożsamości. Ten dialog przybierał różne kształty w różnych epokach: romantyczny zachwyt, modernistyczna synteza, awangardowa prowokacja, postmodernistyczna ironia. We wszystkich tych odsłonach pojawia się jedno pytanie: czym jest polskość w sztuce i gdzie jej szukać, jeśli nie w tradycji?

Stanisław Wyspiański

Stanisław Wyspiański urodził się 15 stycznia 1869 roku w Krakowie, zmarł 28 listopada 1907 roku — przeżył zaledwie 38 lat, ale zostawił dorobek, który odmienił polską kulturę. Był dramaturgiem, malarzem, poetą, projektantem wnętrz i mebli — jednym z najbardziej wszechstronnych artystów doby Młodej Polski.

Folklor w twórczości Wyspiańskiego nie był ornamentem — był strukturą. “Wesele” (1901), jego najważniejszy dramat, rozgrywa się na wsi bronowickiej i sięga wprost do chłopskich wyobrażeń, symboli i obrzędów. Chochół, Rycerz Czarny, Wernyhora — postacie z “Wesela” są zakorzenione w ludowej mitologii, ale Wyspiański traktuje je jako narzędzia do postawienia pytań o polską tożsamość narodową i zdolność do czynu.

W malarstwie i projektowaniu Wyspiański sięgał po motywy floralne zaczerpnięte z ludowego haftu i zdobnictwa. Jego witraże w kościele Franciszkanów w Krakowie — projektowane pod koniec XIX wieku — łączą impresjonistyczne rozumienie światła z ornamentalnością bliską sztuce ludowej. Motyw maku, róży, kłosów zboża — rozpoznawalne z haftu krakowskiego — pojawiają się u Wyspiańskiego w formach sugestywnych i symbolicznych.

Wyspiański był też projektantem typografii i opraw graficznych. Jego projekty okładek i illustracje do własnych dramatów cechuje ta sama synteza modernizmu i tradycji ludowej — płaski ornament, kontrastowe barwy, geometryczna stylizacja figur. To estetyka, która do dziś jest rozpoznawalna i inspirująca.

Zofia Stryjeńska

Zofia Stryjeńska, z domu Lubańska, urodziła się 13 maja 1891 roku w Krakowie. Zmarła 28 lutego 1976 roku. Była malarką, grafikiem, ilustratorką i scenografką — jedną z najważniejszych polskich artystek okresu międzywojennego, obok Olgi Boznańskiej i Tamary de Lempickiej.

Folklor słowiański był dla Stryjeńskiej obsesją artystyczną. W cyklu “Bogowie słowiańscy” stworzyła własną, barwną mitologię — pełną energii, ruchu i ornamentu. Jej postacie — boginie, wojownicy, chłopi tańczący na korowodach — są jednocześnie archaiczne i art déco: łączą inspirację ludową sztuką dekoracyjną z modernistyczną stylizacją i uproszczeniem form.

Stryjeńska projektowała tkaniny, ceramikę, stroje sceniczne i plakaty. Jej wzory zdobiły stoiska na Wystawie Światowej w Paryżu w 1925 roku, gdzie Polska odniosła artystyczny sukces. Prace Stryjeńskiej były tam wyeksponowane jako przykład polskiej estetyki narodowej — zakorzenionej w tradycji, ale mówiącej językiem nowoczesnym.

W latach 30. Stryjeńska została nominowana do Złotego Wawrzynu Polskiej Akademii Literatury — prestiżowego wyróżnienia, które odmówiła przyjąć. Postawa ta mówi wiele o niezależności artystycznej malarki. Mimo ogromnej popularności za życia, jej twórczość przez długie lata po śmierci była niedoceniana — odrodzenie zainteresowania nastąpiło dopiero w XXI wieku, kiedy rynek sztuki “odkrył” jej prace na nowo.

Stryjeńska jest dziś uznawana za jedną z najważniejszych polskich artystek w ogóle. Jej prace trafiają na aukcje za wysokie kwoty, a reprodukcje jej ilustracji zdobią torby, kubki i plakaty — dowód na to, że folk zakorzeniony w tradycji może być estetycznie ponadczasowy.

Władysław Hasior

Władysław Hasior urodził się 14 maja 1928 roku w Nowym Sączu, zmarł 14 lipca 1999 roku w Krakowie. Był rzeźbiarzem, malarzem i scenografem — jedną z najbardziej oryginalnych postaci polskiej sztuki drugiej połowy XX wieku.

Hasior był artystą głęboko zakorzenionym w kulturze Podhala. Długie lata spędził w Zakopanem, gdzie prowadził pracownię i studio. Tradycja góralszczyzny — rzeźba, ornament, obrzędowość, krajobraz — była dla niego nie inspiracją zewnętrzną, lecz tkanką, z której wyrastała cała jego twórczość.

Jego asamblaże i instalacje łączyły elementy ludowe z odpadami cywilizacji industrialnej. Zniszczone przedmioty codziennego użytku, szmaty, łańcuchy, stary metal — zestawiane z motywami religijnymi i folklorystycznymi — tworzyły prace o silnym ładunku emocjonalnym i symbolicznym. Hasior nie romantyzował tradycji — konfrontował ją z tym, co nowoczesność zrobiła ze wspólnotą.

Jego “Gorejące ptaki” — instalacja z chorągwianek, tkanin i ognia, prezentowana na halach Tatr — stała się jedną z najsłynniejszych polskich prac w przestrzeni publicznej. Łączyła estetykę procesji religijnej z teatrem i sztuką konceptualną.

Hasior tworzył też bannery i transparenty, które zawisły na fasadach budynków w Zakopanem — publiczna sztuka w przestrzeni miasta, nieoczywista i prowokacyjna. Był artystą, który nie lubił granic między dziedzinami ani między tradycją a awangardą.

Artystka polska inspirowana folklorem — studio malarskie ze słowiańską mitologią

Współcześni artyści

Inspiracja folklorem w polskiej sztuce współczesnej nie wygasła — zmieniła formę. Dziś folkowy motyw pojawia się w kontekstach, które Wyspiański czy Stryjeńska mogliby uznać za zaskakujące.

Grupą interesującą z perspektywy folk art jest środowisko Nowej Figuracji i artystów krytycznych z lat 90., którzy sięgali po ludową ikonografię jako narzędzie komentarza społecznego. Prace takich artystów jak Zbigniew Libera czy Katarzyna Kozyra — choć sytuują się daleko od estetyki folk — wchodzą w dialog z polskim wyobrażeniem o kulturze ludowej, dekonstruując jej romantyczne mity.

Zupełnie inaczej folklor traktują artyści osadzeni w tradycji rękodzielniczej i tkackiej. Magdalena Abakanowicz, która zdobyła światową sławę swoją monumentalną tkaniną artystyczną, była głęboko zakorzeniona w polskiej tradycji tkackiej — choć jej “Abakany” były formami tyleż rzeźbiarskimi, co tkackimi.

Młodsze pokolenie — artyści urodzeni w latach 80. i 90. — podchodzi do folkloru z dystansem i ironią, ale też z rosnącym szacunkiem. Festiwal “Muzyka Odnaleziona”, wydawnictwa reinterpretujące stare pieśni, wystawy zestawiające etnograficzne zdjęcia z dziełami sztuki współczesnej — to przejawy kulturowego zainteresowania tradycją, które nie ma już nic wspólnego z PRL-owskim instrumentalizowaniem folkloru.

Folk w muzyce polskiej

Muzyka jest dziedziną, w której dialog z folklorem jest w Polsce wyjątkowo bogaty i zróżnicowany. Od romantycznych zbiorów pieśni ludowych Oskara Kolberga w XIX wieku po współczesne reinterpretacje — polska muzyka wielokrotnie sięgała po tradycję jako źródło.

Karol Szymanowski, jeden z największych polskich kompozytorów XX wieku, zakorzenił swoją dojrzałą twórczość w muzyce góralskiej. Opera “Harnasie” (1931) jest jego najważniejszą wypowiedzią na ten temat — dramatem opartym na zbójnickich motywach Podhala, w którym folklor staje się podstawą nowoczesnego języka muzycznego, nie jego ornamentem.

Stanisław Moniuszko wcześniej sięgał po polskie pieśni i tańce ludowe, a jego pieśni i opery (“Halka”, “Straszny dwór”) weszły do kanonu polskiej kultury — czerpały z tradycji mazurkowej i pieśniarskiej, nadając im formę muzyki klasycznej.

Współcześnie nurt folkowy w muzyce polskiej reprezentowany jest przez takie zespoły jak Kapela ze Wsi Warszawa, Żywiołak, Sutari czy Percival Schuttenbach. Każdy z nich traktuje tradycję inaczej: jedni z filologiczną dbałością, inni z awangardową swobodą. Łączy ich przekonanie, że polska muzyka ludowa jest żywym zasobem, a nie muzealnym eksponatem.

Folk w filmie i teatrze

Polska kultura wizualna — film i teatr — wielokrotnie sięgała po folklor jako formę i treść. Często robiła to na przekór politycznym naciskom lub w zupełnie nieoczekiwanych kontekstach.

Andrzej Wajda, który sfilmował “Wesele” Wyspiańskiego w 1973 roku, stworzył film traktowany przez dekady jako jeden z najważniejszych filmów polskich. Obrzędowy, symboliczny, zakorzeniony w tradycji dramatycznej Wyspiańskiego — i jednocześnie politycznie czytelny dla polskiego widza lat 70.

Teatr Cricot 2 Tadeusza Kantora, jeden z najważniejszych teatrów europejskich XX wieku, wielokrotnie czerpał z polskiej tradycji chłopskiej i prowincjonalnej. Lalki, przedmioty, figury z polskiej zbiorowej wyobraźni — u Kantora były materiałem do tworzenia spektakli o pamięci, śmierci i tożsamości.

W animacji polskiej tradycja folk była silnie obecna — zwłaszcza w twórczości mistrzów Studia Miniatur Filmowych. Animowane wycinanki, lalki w strojach regionalnych, bajki oparte na polskich podaniach ludowych — to bogactwo, które warto odkrywać.

Współczesny teatr fizyczny i taniec — nurt silnie obecny w Polsce od lat 90. — też sięga po tradycje: rytualne pieśni, obrzędowe gesty, archetypiczne figury folklorystyczne pojawiają się w pracach takich twórców jak Teatr ZAR czy Paweł Passini.

Podsumowanie

Od Wyspiańskiego do Hasiora, od Stryjeńskiej do młodych ceramiczek i ilustratorów — polscy artyści inspirowani folklorem tworzyli i tworzą dzieła, które mówią coś ważnego nie tylko o kulturze, ale o tożsamości. Tradycja ludowa w polskiej sztuce nie jest archiwum — jest żywym zasobem, który każde pokolenie przyswaja na nowo, zadając własne pytania. I znajdując, ku zaskoczeniu, odpowiedzi, których nie ma nigdzie indziej.

Małgosia Stokłosa
O autorze Małgosia Stokłosa

Studiowała dziennikarstwo i media. Dynamiczna i kreatywna, wnosi innowacyjne pomysły do redakcji.