Szczodre Gody - gdy ciemność ustępuje światłu
Najdłuższa noc roku dobiega końca. Gdzieś za mgłą i śniegiem słońce zaczyna powoli odzyskiwać siłę - dzień po dniu, oddech po oddechu. Dawni Słowianie wiedzieli, że to nie przypadek. To zwycięstwo, które trzeba uczcić. Szczodre Gody - słowiańskie święto przesilenia zimowego - to jeden z najstarszych rytmów ludzkiego kalendarza, który przetrwał tysiąclecia i do dziś odzywa się echem w polskiej Wigilii, kolędach i dwunastu potrawach na świątecznym stole.
Czym są Szczodre Gody?
Szczodre Gody (zwane też po prostu Godami, a regionalnie Szczodruszką lub Hody) to słowiańskie święto przypadające na czas przesilenia zimowego - najkrótszy dzień i najdłuższą noc roku, około 21-22 grudnia. Nazwa pochodzi od prasłowiańskiego rdzenia godъ, oznaczającego "rok" lub "odpowiedni czas" - to samo słowo, które dało potem "gody" w sensie wesela i świętowania.
Obchody nie trwały jednej nocy. Według przekazów etnograficznych i późniejszych opisów, Gody rozciągały się na kilkanaście dni - od przesilenia zimowego aż po 6 stycznia, czyli do tego, co chrześcijaństwo przejęło jako Święto Trzech Króli. Był to czas zawieszenia między starym a nowym rokiem, gdy granica między światem żywych i umarłych stawała się przepuszczalna, a wróżby nabierały szczególnej mocy.
Wśród Słowian zachodnich i południowych główny wieczór uroczystości przypadał na 24 grudnia, wśród wschodnich - bliżej 6 stycznia. Ta rozbieżność sama w sobie pokazuje, jak żywa i różnorodna była słowiańska tradycja przed ujednoliceniem narzuconym przez chrześcijaństwo.
Skąd wiemy o Szczodrych Godach? Źródła historyczne
Tu warto być szczerym: słowiańska mitologia i obrzędowość przedchrześcijańska jest słabo udokumentowana w źródłach pisanych. Większość tego, co wiemy, pochodzi z późnych kronik, z opisów misjonarzy próbujących zwalczać "pogańskie" obyczaje, a przede wszystkim z etnografii XIX i XX wieku, która zapisywała żywe jeszcze wśród ludu zwyczaje.
Badacze tacy jak Zygmunt Gloger w Roku polskim w życiu, tradycyi i pieśni (1900) czy Barbara Ogrodowska w swoich pracach o kalendarzu obrzędowym dokumentowali to, co przetrwało w kulturze ludowej - często już bez świadomości głębszych słowiańskich korzeni. Dlatego wszelkie opisy Szczodrych Godów należy traktować jako rekonstrukcję z mozaiki - cenną, ale niepełną.
Weles i inne bóstwa Godowego czasu
Według rekonstrukcji badaczy, głównym bóstwem czczonym podczas Szczodrych Godów był Weles - bóg zaświatów, magii, bogactwa, bydła i wiedzy tajemnej. To logiczne: czas przesilenia zimowego, gdy noc jest najdłuższa, a przodkowie jakby bliżej - to właśnie domena Welesa, władcy tego, co leży pod ziemią i poza zasłoną codzienności.
Wskazuje się też na Swaroga i jego syna Swarożyca (utożsamianego z Dażbogiem, bogiem słońca) jako bóstwa bezpośrednio związane z odrodzeniem słonecznym. W wyobraźni symbolicznej przesilenie to moment, gdy stare słońce - Swaróg - ustępuje miejsca nowemu, młodemu słońcu, które zaczyna rosnąć w siłę.
Warto wspomnieć o terminie Koruczun (w źródłach czeskich i słowackich: Kruczun). W tradycji ludowej krajów słowiańskich - zwłaszcza na terenach dzisiejszej Słowacji, Czech i Ukrainy Zakarpackiej - nazwa ta pojawia się w kontekście przesilenia zimowego, lecz interpretacje są różne: jedne źródła traktują ją jako nazwę samego święta, inne jako postać demoniczną związaną z najdłuższą nocą roku. Ze względu na niedostateczne udokumentowanie w źródłach historycznych, Koruczun pozostaje postacią, którą należy opisywać ostrożnie - raczej jako element regionalnej tradycji ludowej niż pewnik mitologiczny.
Zwyczaje i obrzędy - co naprawdę robili Słowianie?
Snopek, diduch i podłaźnik - słowiańska dekoracja
Zamiast choinki w domu stawiano lub wieszano inne symbole życia i płodności. Diduch (lub snopek) to pierwszy lub ostatni snopek zboża zebrany podczas żniw - przechowywany starannie przez całe lato i jesień, by w czasie Godów stanąć w honorowym miejscu izby, często w "świętym kącie". Diduch był materialnym łącznikiem z przodkami i symbolem ciągłości rodu - w jego kłosach mieszkał duch pola i obfitości.
Z kolei podłaźnik (lub podłaźniczka) to gałązka jodły, świerku lub sosny zawieszana u powały izby, zdobiona orzechami, suszonymi jabłkami, opłatkami i kolorowymi wstążkami. Badacze etnografii wskazują, że zwyczaj ozdabiania podłaźnika jest prawdopodobnie jednym z bezpośrednich przodków zwyczaju dekorowania choinki, który upowszechnił się na ziemiach polskich z kręgu kultury niemieckiej dopiero na przełomie XVIII i XIX wieku.
Szczodraki - smak Godowego wieczoru
Szczodraki to pieczone bułeczki lub placki drożdżowe, w dawnej tradycji nierzadko formowane w kształty zwierząt, lalek lub słońca. Obdarowywano nimi dzieci i domowników podczas Szczodrego Wieczoru - uroczystego wieczoru poprzedzającego główny dzień świętowania. Oprócz szczodraków dzieci dostawały jabłka, orzechy i inne drobne dary.
Szczodraki to jeden z tych zwyczajów, które przetrwały w kulturze ludowej najdłużej - w wielu regionach Polski jeszcze w XIX wieku kobiety piekły je na wigilijny wieczór, choć nikt już nie pamiętał ich słowiańskiej genealogii.
Kolęda - słońce chodzi po domach
Słowo "kolęda" jest starsze niż chrześcijaństwo. W tradycji słowiańskiej kolędowanie oznaczało chodzenie po domach w czasie Godów - z życzeniami, śpiewem i prośbą o podarunki. Etymologia słowa jest dyskutowana przez badaczy: jedni wiążą je z łacińskim calendae (pierwszy dzień miesiąca), inni z prasłowiańskim rdzeniem związanym z kołem - symbolem słońca zataczającego swój roczny krąg.
Kolędnicy nosili gwiazdę (symbol odradzającego się słońca), przebierali się za zwierzęta - niedźwiedzia, kozę, konia - nawiązując do maskarad, które miały odpędzać złe moce długiej zimowej nocy i przywoływać płodność na nadchodzący rok. Kościół przez wieki walczył z tymi obrzędami, ostatecznie zaś je wchłonął, nadając kolędom treść bożonarodzeniową.
Dwanaście potraw i pusty talerz
Jeden z najtrwalszych śladów Szczodrych Godów w polskiej Wigilii to dwanaście potraw symbolizujących dwanaście miesięcy roku oraz - w niektórych interpretacjach - dwanaście dni świętowania od przesilenia do 6 stycznia. Pusty talerz na wigilijnym stole, zostawiany "dla nieoczekiwanego gościa", w starszej warstwie obrzędowej był miejscem dla dusz przodków, które w czasie Godów przekraczały próg między światami.
Wróżby i obserwacje przyrody
Czas Godów był też czasem przepowiadania. Obserwowano pogodę w każdy z dwunastu dni między przesileniem a Objawieniem - każdy dzień miał symbolizować jeden miesiąc nadchodzącego roku. Ciągnięto źdźbła słomy z snopka-diducha: długie wróżyło długie życie, złamane - przeciwnie. Dziewczęta lały wosk, nasłuchiwały dźwięków zza okna, szukały znaków przyszłości.
Synkretyzm - jak Gody stały się Bożym Narodzeniem
Chrystianizacja ziem słowiańskich - stopniowa, rozciągnięta na wieki - nie wymazała dawnych zwyczajów, lecz je przemianowała. Kościół rozumiał, że walka z odwiecznym rytmem przesilenia zimowego jest bezsensowna. Zamiast tego nakładał nowe znaczenia na stare formy.
Data 25 grudnia nie była pierwotnie związana z żadnym historycznym faktem biblijnym - w starożytności była to data Natalis Solis Invicti, Narodzin Niezwyciężonego Słońca, świętowana w całym Cesarstwie Rzymskim. Dla Słowian nakładała się na Gody - czas odrodzenia słońca. To nałożenie dat nie było przypadkowe: nowe słońce i nowe Słońce (Chrystus) zlały się w jedno przeżycie religijne.
Tak kolędnicy zachowali swoje gwiazdy i swoje przebieranki, diduch zamienił się powoli w snopek pod ołtarzem lub zaginął zupełnie, podłaźnik stał się choinką, a dwanaście potraw wigilijnych trwa do dziś - choć mało kto wie, że liczy miesiące starego, słowiańskiego roku.
Jak ujmują to etnografowie: synkretyzm religijny nie był prostą podmianą jednej wiary drugą, lecz długim, wielowarstwowym procesem, w którym dawne i nowe splatały się nierozdzielnie. Efektem jest polska Wigilia - jedno z najbardziej złożonych kulturowo świąt w Europie.
Szczodre Gody dziś - odrodzenie i rodzimowierstwo
Współcześnie Szczodre Gody przeżywają renesans w dwóch nurtach. Pierwszy to ruch rodzimowierczy - zarejestrowane w Polsce związki wyznaniowe nawiązujące do przedchrześcijańskiej religii Słowian, które co roku, 21 grudnia, organizują obrzędy przesilenia zimowego: rozpalanie ogni, śpiew, ofiarowania dla bogów, wspólne uczty z dwunastoma potrawami i szczodrakami.
Drugi nurt to szersze zainteresowanie kulturą i folkorem słowiańskim, widoczne w mediach społecznościowych, warsztatach rękodzielniczych i popularności motywów słowiańskich w designie i muzyce. Coraz więcej Polaków wraca do 21 grudnia nie jako do dnia w kalendarzu, lecz jako do momentu symbolicznego - początku powrotu światła.
Niezależnie od wyznania czy światopoglądu, przesilenie zimowe pozostaje jednym z tych momentów, gdy człowiek instynktownie czuje potrzebę zebrania się przy ogniu, przy stole, w gronie bliskich - i wypatrywania, czy słońce naprawdę znowu wzejdzie.
Często zadawane pytania o Szczodre Gody
Kiedy obchodzi się Szczodre Gody?
Szczodre Gody przypadają na czas przesilenia zimowego, czyli około 21-22 grudnia. Obchody trwały tradycyjnie kilkanaście dni - od nocy przesilenia aż do 6 stycznia (dziś Święto Trzech Króli). Szczodry Wieczór - główny wieczór uroczystości - odpowiadał w przybliżeniu dzisiejszej Wigilii.
Czy Szczodre Gody to to samo co Gody?
Tak, te nazwy są używane wymiennie. "Gody" to forma skrócona, od prasłowiańskiego godъ - "rok", "właściwy czas". Regionalne warianty to m.in. Szczodruszka (Polska), Hody (Ruś), a w obszarze czeskim i słowackim pojawia się nazwa Kruczun lub Koruczun, choć jej znaczenie i interpretacja różnią się w zależności od źródła.
Co jedli Słowianie podczas Szczodrych Godów?
Podczas Godów spożywano potrawy symboliczne: kucję (kaszę jaglaną lub pszenicę z makiem i miodem), szczodraki (bułeczki drożdżowe formowane w kształty zwierząt), potrawy z suszonych grzybów i owoców. Liczba dwunastu potraw - znana z polskiej Wigilii - ma według badaczy ludowych korzenie właśnie w tradycji Godów, gdzie każda potrawa symbolizowała jeden miesiąc roku.
Skąd pochodzi choinka?
Choinka jako ozdobione drzewko bożonarodzeniowe przyszła do Polski z tradycji germańskiej w XVIII-XIX wieku. Jej słowiańskim poprzednikiem był podłaźnik - gałązka jodły lub świerku zawieszana u powały izby i zdobiona orzechami, jabłkami oraz wstążkami. Symbolika jest zbieżna: wieczna zieleń jako znak życia w środku zimy. Podobnie diduch (snopek zboża) pełnił funkcję centralnego symbolu obfitości i łączności z przodkami.
Czy kolędy są słowiańskie czy chrześcijańskie?
Obie odpowiedzi są częściowo prawdziwe. Zwyczaj kolędowania - chodzenia po domach z życzeniami i śpiewem podczas Godów - jest starszy niż chrześcijaństwo na ziemiach słowiańskich. Kościół stopniowo nadawał kolędom treść religijną i bożonarodzeniową, ale melodie, trasy obejść, przebieranki i sam zwyczaj obdarowywania kolędników mają korzenie w słowiańskim obrzędzie. Najstarsze polskie kolędy łączą obie warstwy - religijną i folklorystyczną.