Weles bóg zaświatów - władca Nawii, który pilnował bydła i uczył poetów śpiewać
Weles to jeden z najpotężniejszych bogów w słowiańskim panteonie - pan podziemnego królestwa zwanego Nawią, opiekun bydła i bogactwa, patron magów i poetów. Jego imię pojawia się w traktatach z X wieku, w których "cała Ruś" przysięgała na niego sojusze. W rekonstrukcjach badaczy jawi się jako bóstwo wielowymiarowe: mroczny strażnik zaświatów i zarazem gwarant urodzaju, odwieczny rywal Peruna i zarazem siła niezbędna do utrzymania kosmicznej równowagi.
Kim jest Weles - bóg o wielu twarzach
Weles (znany też jako Wołos) to w wierzeniach Słowian bóg świata podziemnego, określanego mianem Nawii. Według rekonstrukcji badaczy mitologii słowiańskiej panował nad rozległymi, zielonymi łąkami zaświatów, na których pasły się dusze zmarłych. Nie był to ponury Hades greckiego pokroju - Nawia wyobrażana była jako kraina spokojna i płodna, a Weles pełnił rolę psychopomposa, czyli przewodnika dusz odprowadzającego je w zaziemską podróż.
Jego władza sięgała jednak daleko poza królestwo umarłych. Jako skotij bog - "bóg bydlęcy" - był patronem stad i inwentarza, a w dawnych społeczeństwach słowiańskich bydło oznaczało bogactwo. Stąd w prosty sposób wynika jego patronat nad handlem, rzemiosłem i majątkiem. Weles pilnował też przysiąg - ale nie tych składanych przez wojowników (ci przysięgali na Peruna), lecz przez lud, kupców i rzemieślników.
Co więcej, według podania zawartego w Słowie o wyprawie Igora - jednym z najważniejszych zabytków staroruskiej literatury - legendarny wieszcz Bojan był "wnukiem Welesa". W rekonstrukcjach badaczy wskazuje to na związek tego boga z poezją, magią i darem wieszczenia. Słowiańscy wołchwowie, czyli kapłani-magowie, wywodzili swą moc właśnie od Welesa - etymologowie łączą zresztą wyraz wołchw z rdzeniem wel- oznaczającym widzenie i jasnowidzenie.
Źródła historyczne - co wiemy na pewno
Mitologia słowiańska jest stosunkowo słabo udokumentowana w porównaniu z mitologiami germańską czy grecką. Nie mamy epickich zbiorów podań ani systematycznych kronik wierzeń. Mimo to Weles należy do tych słowiańskich bogów, o których źródła mówią stosunkowo dużo.
Najważniejszym świadectwem jest Powieść minionych lat - ruska kronika z przełomu XI i XII wieku. Opisuje ona traktaty zawierane między Rusią a Bizancjum w X wieku. W traktatach tych drużyna książęca przysięgała na Peruna, natomiast - jak notuje kronikarz - "cała Ruś" przysięgała na Wołosa, boga bydlęcego. Złamanie tej przysięgi groziło klątwą, którą kronika opisuje jako "wyzłocenie jak złoto" - najprawdopodobniej chodzi o żółtaczkę lub skrofuły.
Kronika wspomina też o posągach wzniesionych przez księcia Włodzimierza I w Kijowie około 980 roku. Na tej liście bogów Weles nie figuruje - w przeciwieństwie do Peruna. Badacze interpretują to różnie: część uważa, że Weles był bóstwem "ludu", nie "drużyny", więc nie miał swojego idola na wzgórzu książęcym, lecz pod wzgórzem, bliżej targowiska i rzeki.
Ważnym źródłem jest też Słowo o wyprawie Igora - XII-wieczny poemat opisujący wyprawę wojenną ruskiego księcia. Pojawia się w nim wspomniany już epitet Bojana jako "wnuka Welesa", co badacze uznają za wskazówkę dotyczącą patronatu tego boga nad sztuką słowa.
Atrybuty i symbolika - wąż, byk i złote klucze
W rekonstrukcjach badaczy Weles jest bogiem o silnie zaznaczonej symbolice zoomorficznej. Przypisuje mu się kilka zwierzęcych wcieleń lub totemów: węża (żmija), czarnego byka, wołu, niedźwiedzia i wilka. Wąż lub smok jest w tych rekonstrukcjach szczególnie istotny - jako strażnik bram Nawii, strzegący przejścia między światem żywych a umarłych.
W Tatrach zachowało się podanie o górze Wołoszyn - według legendy wyrosła ona w miejscu, gdzie upadł smok zwany Wołoszem. Badacze widzą w tym ślad dawnego wcielenia Welesa jako istoty smokopodobnej lub węża kosmicznego.
Jego kolory to żółty i czerwony, a metale to miedź i złoto. Wyobraźnia ludowa przypisywała mu złoty tron na bagnistych rubieżach Nawii oraz złote klucze do bram zaświatów. Gromada gwiezdna Plejady zwana po słowiańsku Wołosożarami (lub Vlašići w tradycji południowosłowiańskiej) nosi imię etymologicznie spokrewnione z Welesem - badacze tłumaczą to jako "synowie Welesa" lub "palące Welesa".
Weles zajmował dolną pozycję na osi kosmicznej. W rekonstrukcjach opartych m.in. na Idolu ze Zbrucza - rzeźbionej kolumnie z terenu dawnej Rusi - świat dzielił się pionowo: niebo (Perun), ziemia (ludzie) i podziemie (Weles). Bóstwo podziemia unosiło cały porządek od dołu, co czyniło je nie tyle złym, co niezastąpionym.
Perun kontra Weles - kosmiczna walka, która napędza świat
Jednym z kluczowych elementów rekonstruowanej mitologii słowiańskiej jest mit o nieustannym konflikcie między Perunem - bogiem pioruna, nieba i wojny - a Welesem. Badacze, przede wszystkim Wiaczesław Iwanow i Władimir Toporow, opracowali teorię "mitu podstawowego" słowiańskiego, w którym oba bóstwa reprezentują przeciwstawne bieguny rzeczywistości.
Według tej rekonstrukcji Perun i Weles toczą odwieczny spór. Weles kradnie lub porywa coś, co należy do sfery Peruna - bydło, kobiety, skarby, wodę - i ukrywa to w zaświatach lub za górą. Perun ściga go, uderzając piorunami. Weles ucieka, zmieniając postacie: raz jest człowiekiem, raz wężem, raz drzewem, raz kamieniem. Ostatecznie Perun go pokonuje, a uwolnione dobra - w tym deszcz i płodność - wracają na ziemię.
Badacze podkreślają, że ten schemat nie jest walką dobra ze złem w chrześcijańskim sensie. To konieczny antagonizm, który utrzymuje równowagę kosmiczną - bez Welesa nie byłoby Peruna, i odwrotnie. Podobne schematy znane są z mitologii indyjskiej (Indra kontra Vritra), irańskiej i hetyckiej, co sugeruje praindoeuropejskie korzenie tego mitu.
Ślady tej walki przetrwały w folklorze: w polskich i wschodniosłowiańskich przysłowiach burza bywa opisywana jako ściganie przez Boga (dawniej Peruna) złego ducha lub węża. Kiedy w chrześcijańskich baśniach ludowych Bóg goni diabła, który chowa się za drzewem lub kamieniem - według badaczy jest to echo mitu o Perunie i Welesie.
Synkretyzm chrześcijański - jak Weles stał się świętym i diabłem jednocześnie
Chrystianizacja Słowian nie wymazała Welesa z ludzkiej pamięci - przetransformowała go. Stało się to na dwa sprzeczne sposoby.
Z jednej strony funkcje Welesa jako opiekuna bydła i patrona dusz przejął święty Błażej (po słowiańsku Włas lub Właś). Fonetyczne podobieństwo imion sprawiło, że w wielu regionach modlono się do świętego Błażeja w czasie padania bydła, obiecując mu ofiarę z noworodzonego byczka zwaną mikolcem. Wschodniosłowiańskie cerkwie ku czci tego świętego powstawały często w miejscach dawnego kultu Welesa.
Z drugiej strony funkcje psychopomposa - przewodnika dusz - i pana zaświatów przejął w tradycji prawosławnej święty Mikołaj. To do niego zwracano się z prośbami o wstawiennictwo za duszami, to on "trzymał klucze do raju" w wyobraźni ludu.
Równocześnie demonizacja Welesa sprawiła, że jego mroczny aspekt utożsamiono z diabłem. Czeski zwrot "jít k velesu" (iść do Welesa) przekształcił się w przekleństwo "iść do diabła". W XV-XVI wieku dokumenty notują podobne zwroty w różnych językach słowiańskich. Motyw walki Peruna z Welesem stał się w ludowych wyobrażeniach walką Boga (lub świętych Eliasza, Jerzego) z szatanem - a w baśniach: walką bohatera z wężem lub smokiem.
Weles i rodzimowierstwo - współczesne odrodzenie kultu
W rekonstrukcjach dzisiejszych rodzimowierców słowiańskich - zarówno polskich, jak i rosyjskich, czeskich i serbskich - Weles zajmuje szczególne miejsce. Rodzimowierstwo słowiańskie to współczesny ruch religijny nawiązujący do przedchrześcijańskich wierzeń Słowian. W Polsce działa kilka organizacji, takich jak Rodzimy Kościół Polski.
Weles czczony jest w tych środowiskach przede wszystkim jako bóg mądrości i magii, patron artystów, poetów i muzyków - co nawiązuje do związku Bojana z "wnukiem Welesa" ze Słowa o wyprawie Igora. Jego czci poświęcone bywają obrzędy jesienne, kojarzone z cyklem umierania przyrody i przekraczania progu zaświatów.
Współczesna symbolika Welesa nawiązuje do tradycyjnych atrybutów: rogów (byka lub barana), węża i charakterystycznego rogowego trójkąta stylizowanego na głowę bydlęcia. Interesujące jest, że postać Welesa trafiła też do popkultury - pojawia się w grach komputerowych, komiksach i literaturze fantasy nawiązującej do mitologii słowiańskiej.
Badacze religii przypominają jednak, że współczesny wizerunek Welesa jest w znacznej mierze rekonstrukcją - i to rekonstrukcją budowaną na fragmentarycznych źródłach, interpretowaną przez pryzmat XIX- i XX-wiecznych teorii naukowych. Wierny obraz wierzeń Słowian sprzed chrystianizacji jest trudny do odtworzenia, a entuzjazm rodzimowierców bywa wymieszany z twórczą, niekiedy ahistoryczną interpretacją.
FAQ - najczęstsze pytania o Welesa
Czy Weles to słowiański szatan?
Nie - przynajmniej nie w oryginale. W przedchrześcijańskich wierzeniach Weles był bóstwem o ambiwalentnym charakterze: równie ważnym jak Perun, choć reprezentującym odmienną sferę rzeczywistości. Jego demonizacja nastąpiła po chrystianizacji, gdy odwieczny rywal "niebieskiego" Peruna (utożsamionego z Bogiem chrześcijańskim) musiał stać się złem. W rekonstrukcjach badaczy Weles był niezbędną częścią porządku kosmicznego, nie jego wrogiem.
Dlaczego Weles opiekował się bydłem?
W dawnych społeczeństwach słowiańskich bydło było podstawową miarą bogactwa - stąd wyrażenie skotij bog, czyli "bóg bydlęcy". Patron bydła był zarazem patronem dobrobytu i pomyślności. Weles jako bóg podziemia (skąd wyrastają rośliny i dokąd spływa woda) sprawował władzę nad płodnością ziemi, co naturalnie łączyło się z urodzajem i zdrowiem stad.
Co to jest Nawia?
Nawia to w słowiańskich wierzeniach kraina umarłych - odpowiednik greckiego Hadesu lub nordyckiej Heli. W rekonstrukcjach badaczy nie była mrocznym podziemiem, lecz rozległymi, zielonymi łąkami, na których dusze przodków wiodły spokojne życie. Welesem rządzący Nawią jest zarazem jej stróżem i opiekunem dusz.
Czy Weles i Marzanna są ze sobą powiązani?
Według niektórych rekonstrukcji mitologicznych Marzanna - bogini zimy i śmierci - była córką lub bliską towarzyszką Welesa jako pana zaświatów. Obie postacie należą do sfery przejścia między światem żywych a umarłych. Więcej o Marzannie przeczytasz w artykule o słowiańskiej bogini zimy.
Gdzie w Polsce zachowały się ślady kultu Welesa?
Bezpośrednie ślady kultu są trudne do uchwycenia, bo chrystianizacja skutecznie zatarła większość wyraźnych śladów. Badacze wskazują jednak na miejsca kultu świętego Błażeja (Własa) jako potencjalne sukcesje dawnych miejsc czci Welesa. Tatrzańska góra Wołoszyn to etymologiczny ślad smoczego wcielenia Wołosa. W folklorze zachowały się też echa mitu o walce boga z wężem lub smokiem - choć ukryte pod chrześcijańską warstwą interpretacji.