muzyka-folkowa

Hej sokoły - kresowa pieśń ludowa miłosno-pożegnalna

Kozak żegnający dziewczynę na tle ukraińskiego stepu - ilustracja do pieśni Hej sokoły

Hej sokoły - kresowa pieśń miłosno-pożegnalna

Kozak siada na koń, dziewczyna zostaje na zielonej Ukrainie, skowronek dzwoni nad stepem. "Hej sokoły" to jedna z najbardziej przejmujących kresowych pieśni pożegnalnych - nie o wojnie, lecz o miłości, tęsknocie i żalu za zostawioną ziemią i kobietą.

O pieśni - kresowa ballada miłosna

"Hej sokoły" to ballada kresowa, której korzenie sięgają kultury pogranicza polsko-ukraińskiego. Nie jest to pieśń żołnierska - to opowieść z głębi serca stepowego, w której młody kozak żegna ukochaną dziewczynę i ukraińską ziemię, do której już może nie wrócić. Motyw pożegnania, tęsknoty i niemożności powrotu jest tu o wiele starszy niż jakikolwiek zapis nutowy czy słowny.

Pieśń funkcjonuje w polskiej tradycji ludowej jako utwór weselny i biesiadny. Śpiewa się ją przy stołach, gdy ktoś chce wyrazić to, czego słowa codzienne nie pomieszczą - żal za tym, co zostało, miłość, która boli nawet gdy jest piękna. Refren z "dzwoneczkiem" i "stepowym skowroneczkiem" to typowy chwyt kresowego folkloru - ptaki i dzwony jako posłańcy między rozstającymi się sercami.

Warto zwrócić uwagę na wielogłosowość tej tradycji. Pieśń znana jest też pod tytułem "Żal" lub "Ukraina" - każda z tych nazw podkreśla inny aspekt emocjonalny tego samego obrazu.

Kresowe pochodzenie - skąd pochodzi pieśń?

"Hej sokoły" pochodzi z obszaru Kresów Wschodnich - pogranicza dawnej Rzeczypospolitej, gdzie kultury polska i ukraińska przenikały się od wieków. Właśnie z tamtej ziemi, ze stepu i z kozackiego siodła, wyrasta ten utwór.

Autorstwo pieśni pozostaje sporne. Wikisource kategoryzuje ją zarówno pod nazwiskiem Tomasza Padury (1801-1871) - ukraińskiego poety i pieśniarza piszącego po polsku i ukraińsku - jak i Macieja Kamieńskiego (1734-1821), twórcy najstarszej polskiej opery. Bez względu na to, czyje pióro nadało jej ostateczny kształt, pieśń wyrasta ze wspólnej tradycji ustnej Kresów, gdzie melodia i słowo krążyły między ludźmi długo przed pierwszym zapisem.

Lud kresowy śpiewał o pożegnaniach, bo pożegnania były tam na porządku dziennym. Kozacki styl życia - drogi, wyprawy, rozstania - odcisnął się głęboko w repertuarze pieśniowym tych okolic. Ukraiński step, czarna woda (Czarne Morze lub step po deszczu, zależnie od interpretacji), dziewczyna zostająca w domu - to motywy tak stare jak sama tradycja kresowa.

Pieśń ma charakter ponadnarodowy. Stała się śpiewana zarówno po polsku, jak i po ukraińsku, co dobrze oddaje naturę kultury pogranicza - nie znała ona twardych granic, jakie wymyśliły późniejsze stulecia.

Pełny tekst pieśni (domena publiczna)

Poniższy tekst pochodzi z Wikiźródeł i jest własnością publiczną (wygasłe prawa autorskie). Podajemy go w wersji tam zarejestrowanej, z zachowaniem oryginalnego brzmienia i przypisów.


Hej, tam, gdzieś znad czarnej wody
Siada na koń kozak młody,
Czule żegna się z dziewczyną,
Jeszcze czulej z Ukrainą.

Refren:
Hej, hej, hej, sokoły
Omijajcie góry, lasy, pola doły.
Dzwoń, dzwoń, dzwoń, dzwoneczku,
Mój stepowy skowroneczku.


Wiele dziewcząt jest na świecie,
Lecz najwięcej w Ukrainie.
Tam me serce pozostało,
Przy kochanej mej dziewczynie.

(Refren)


Ona biedna tam została,
Przepióreczka moja mała,
A ja tutaj w obcej stronie
Dniem i nocą tęsknię do niej.

(Refren)


Żal, żal za dziewczyną,
Za zieloną Ukrainą,
Żal, żal, serce płacze,
Iż jej więcej nie obaczę.

(Refren)


Wina, wina, wina dajcie,
A jak umrę - pochowajcie
Na zielonej Ukrainie
Przy kochanej mej dziewczynie.

(Refren)


Uwagi tekstowe (za Wikiźródłami): w niektórych wersjach zamiast "kozak" występuje "ułan"; "Przepióreczka" bywa zastępowana "Jaskółeczką"; "pola" w refrenie bywa pomijane lub zastępowane "rzekami".

Motyw kozacki i znaczenie pożegnania

Serce tej pieśni to motyw pożegnania - i to pożegnania podwójnego. Kozak żegna i dziewczynę, i Ukrainę. Te dwa żale są ze sobą splecione tak ściśle, że trudno oddzielić miłość do kobiety od miłości do ziemi. Ona jest częścią tego krajobrazu, a krajobraz jest częścią niej.

Kozak w tradycji kresowej to postać wolna i tragiczna zarazem. Jego życie toczy się między domem a drogą, między czułością a odejściem. Pieśń nie mówi dlaczego wyjeżdża - nie musi. Sam fakt wyjazdu jest tragedią wystarczającą.

Ptaki w refrenie - sokoły - to nie tylko ozdoba. W słowiańskiej tradycji ludowej sokół jest posłańcem między światami, zwiastunem tęsknoty. Kochankowie posyłali sokoły jak listy. "Omijajcie góry, lasy, pola, doły" - to prośba, żeby dotarły szybko, bez przeszkód, prosto do tej, która została.

"Stepowy skowroneczek" z kolei to ptak rodzimego pejzażu, który dzwoni nad łąkami jak dzwonek - stąd ta piękna dwójkowa metafora: dzwonek i skowronek razem, dźwięk i natura, tęsknota i dom.

Ostatnia zwrotka ma w sobie coś starego jak same Kresy - to motyw pogrzebowy, w którym umierający prosi, żeby pochować go przy kochanej. Nie ma w tym patosu - jest zwykła, ludzka, bardzo prawdziwa prośba. I właśnie ta ostatnia zwrotka przy winie, przy stole, w towarzystwie - wybrzmiewa najtrudniej.

Znane wykonania - kto śpiewał "Hej sokoły"?

Pieśń żyje w repertuarze polskim od dziesięcioleci, wielokrotnie nagrywana i aranżowana. Kilka wykonań szczególnie wpłynęło na jej popularność.

Maryla Rodowicz nagrała "Hej sokoły" i utrwaliła pieśń w zbiorowej pamięci pokoleń. Jej interpretacja, z chórem i charakterystycznym mocnym głosem, stała się jedną z najszerzej znanych wersji w Polsce.

W repertuarze kapel folkowych i zespołów regionalnych pieśń pojawia się regularnie. Kapele weselne i biesiadne na wschodzie Polski, szczególnie na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie, traktują ją jako stały punkt repertuaru - wyraz więzi z kresową tradycją.

Wersję pieśni w aranżacjach zbliżonych do oryginału folkowego wykonywały też zespoły zajmujące się muzyką kresową i ukraińską, gdzie pieśń naturalnie funkcjonuje jako wspólne dziedzictwo.

Na YouTube i platformach streamingowych dostępne są dziesiątki wykonań - od chóralnych przez kapelowe po minimalistyczne solo przy gitarze lub bandurze.

Warto też wiedzieć, że pieśń jest śpiewana po ukraińsku i cieszy się popularnością po obu stronach dawnej granicy kulturowej - co jest najlepszym dowodem jej kresowego, ponadnarodowego charakteru.

Hej sokoły w tradycji weselnej i biesiadnej

W polskiej tradycji ludowej pieśni pożegnalne śpiewane były nie tylko przy rozstaniach - towarzyszyły też weselom, gdzie motyw "odejścia" panny młodej z domu rodzinnego był fundamentem rytuału. "Hej sokoły" mieści się naturalnie w tym repertuarze - pożegnanie, tęsknota, zostawiona dziewczyna.

Przy biesiadnym stole pieśń zyskuje dodatkowy wymiar. Ostatnia zwrotka z "winem" staje się toastem - za tych, co zostali, za tych, co odeszli, za ziemię, do której się tęskni. To jeden z tych rzadkich utworów, który jest jednocześnie smutny i wspólnotowy - smutek śpiewany razem przestaje być ciężarem.

Najczęściej zadawane pytania o pieśń "Hej sokoły"

Kto napisał "Hej sokoły"?

Autorstwo pieśni jest sporne. Wikisource i różne opracowania wskazują na dwie postacie: Tomasza Padurę (1801-1871), ukraińsko-polskiego poetę kresowego, oraz Macieja Kamieńskiego (1734-1821), kompozytora najstarszej polskiej opery. Obie osoby zmarły ponad 70 lat temu, więc pieśń jest w domenie publicznej niezależnie od tego, kto jest autorem. Pieśń wyrosła z ustnej tradycji kresowej i możliwe, że żaden z wymienionych nie jest jedynym twórcą.

Czy "Hej sokoły" to pieśń polska czy ukraińska?

To pieśń kresowa - należy do obu tradycji. Pochodzi z pogranicza polsko-ukraińskiego, gdzie kultury przez wieki przenikały się nawzajem. Jest śpiewana zarówno po polsku, jak i po ukraińsku, i w obu krajach traktowana jako część narodowego dziedzictwa muzycznego.

O czym są "Hej sokoły"?

To pieśń miłosno-pożegnalna. Kozak siada na koń i opuszcza Ukrainę, żegnając ukochaną dziewczynę. Śpiewa o tęsknocie, zostawionej dziewczynie nazwanej "przepióreczką" i żalu za Ukrainą. Ostatnia zwrotka to prośba, żeby go pochowano przy ukochanej - jeśli nie wróci.

Gdzie można posłuchać "Hej sokoły"?

Nagranie Maryli Rodowicz to jedna z najbardziej znanych wersji. Pieśń jest też dostępna w wielu wykonaniach na YouTube i platformach streamingowych - od wersji biesiadnych przez folkowe po chóralne. Kapele kresowe i ukraińskie nagrywały ją wielokrotnie.

Co oznacza "mój stepowy skowroneczku" w refrenie?

Skowronek to ptak rodzimego stepu - śpiewa wysoko nad łąkami, jego głos niesie się na daleko. W tradycji ludowej ptak był często symbolem posłańca miłosnego lub tęsknoty. "Dzwoneczek" i "skowroneczek" to podwójna metafora - dźwięk dzwonu i śpiew ptaka razem tworzą obraz stepu, który kozak zostawia za sobą.


Więcej pieśni z polskiej tradycji ludowej znajdziesz w dziale muzyka folkowa. Zapraszamy też do lektury artykułu o pieśni W murowanej piwnicy oraz o obrzędzie wiciu wianków.

Małgosia Stokłosa
O autorze Małgosia Stokłosa

Studiowała dziennikarstwo i media. Dynamiczna i kreatywna, wnosi innowacyjne pomysły do redakcji.